Paradowska dała lemingom nową wykładnię:
raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane.
Macie tu czarno na białym czego się macie trzymać. Szukałem długo jakiegoś wyjaśniania, egzegezy, że ot jakiś chwyt stylistyczny, że w usta kaczystów wkłada ale nie. Ewidentnie chlapnęła co trzeba i nowa linia partii jest. MAK nie cały sfałszowany więc fantastik. Pod spodem większy fragment żeby nie było że z kontextu.
Rzeczywistość miesza się z nierzeczywistością, co jest niewątpliwie sporym osiągnięciem zwolenników zamachu. Rosną więc wątpliwości, na które nikt nie odpowiada. Tworzy się coraz dziwaczniejsza sytuacja, w której praktycznie nie istnieje już raport komisji Millera czy nawet raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane. Jakby nie było kilku rzetelnie przygotowanych książek dziennikarzy śledczych (w tej sprawie dziennikarze wykonali sporo porządnej roboty), jakby gdzieś znikła cała dotychczasowa wiedza specjalistów, pilotów znających te samoloty i umiejących bardzo precyzyjnie wyjaśnić, co się stało,
Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1525949,1,teorii-spiskowych-ciag-dalszy.read#ixzz1sLSOnvjJ
Było już o tym na salonie?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)