Skąd się bierze zapotrzebowanie na wytwory ich wyobraźni w środowiskach pisolubnych?
Sam rolę Anglii oceniam krytycznie, ale Coryllus jest ewidentnie zaślepiony. Wszyscy trzej wychodzą od przesłanek mających znamiona słuszności i momentalnie lądują w malinach. Tak, że w sumie wstyd za to przed światem. Nie wiem co o tym myśleć...
Link na końcu podaję, bo odzwierciedla moje odczucia po wysłuchaniu licznych audycji Coryllusa:
http://kompromitacje.blogspot.com/2012/10/maciejewski05.html
O FYMie i Zychowiczu już bowiem pisałem.


Komentarze
Pokaż komentarze (23)