... i bez żmudnego wnikania w wine oskarżonego. Tak może niedługo może wyglądać sądownictwo w Polsce.
Receptą na rozwydrzonych Kubiców (patrz notka:) mają być sądy odmiejscowi one – zapowiedział minister Siły Przewodniej Krzysztof Kwiatkowski. Będziemy sądzić na stadionach Pan Minister powiedział na otwarciu Sądu Rejonowego w Gryficach.
Pewnie się czepiam, ale pomysł ten budzi wiele wątpliwości. Po pierwsze, w jaki sposób zostanie zagwarantowane prawo oskarżonego prawo do obrony. Każdemu oskarżonemu przysługuje prawo, bowiem do ustanowienia pełnomocnika prawnego. Jak to prawo będzie dochowywane na stadionie? Czy każdy kibol ma chodzić na mecze z własnym prawnikiem? Do drugie, co będzie kiedy oskarżony zacznie symulować chorobę psychiczna. W jaki sposób sąd dojdzie do tego czy przestępstwo jest wynikiem świadomego działania czy choroby psychicznej? Czy na każdym stadionie obok policjantów będą obecni biegli psychiatrzy?
I w końcu ostatnia wątpliwość? W jaki sposób Wymiar sprawiedliwości dokona identyfikacji oskarżonego., jeżeli ten nie będzie miał żadnego dokumentu przy sobie?
I w końcu: Co za różnica, że kibol będzie skażany na stadionie czy za trzy dni w sądzie?


Komentarze
Pokaż komentarze