Choć ostatnio tak gderałem na goniących za popularnością ekspertów "od odczytywania polityki", teraz ja zabawie się w wróżkę. Dzisiejsza rekonstrukcja rządu, jest momentem, od którego praktycznie zaczyna się kampania wyborcza, czyli jest to czas na czary najodpowiedniejszy.
Nie spojrze w kryształową kule, ale do przewidzenia pewnych rzeczy wystarczy mi dostęp do mediów. A musze powiedzieć, że w tych zachodzą, niewiadomo jak trwałe, ale niewątpliwie pozytywne zmiany. Np. takie że nie ma już (raczej) takich sytuacji gdy w studio tvn24 debatują tylko dziennikarze GW i Polityki. Coraz częściej pojawiają się ludzie sympatyzujący z antykomunistyczną prawicą. Taką odwilż zawdzięczamy zapewne przebiciu się do społecznej świadomości treści do niedawna tępionych. Ale ziarenko prawdy zakiełkowało w ludzkich głowach. Część ludzi zyskało świadomość tego, że gospodarką, polityką, mediami i aparatem państwowym zawładnęła nomenklatura postkomunistyczna, była i działająca agentura oraz niepowiązani formalnie z nią ludzie jak wielu artystów. Tą świadomość poszerzyły najbardziej komisje orlenu i rywina, ale do takiej odwilży, czyniącej nasze życie publiczne troche mniej zakłamanym, nie doszłoby gdyby nie zwycięstwo skrajnie antykomunistycznego pisu.
Moja diagnoza na rychłe wybory (w jesienne wybory bowiem nikt chyba nie wątpi) jest prosta. Jeśli nie będzie komisji do spraw CBA, PiS jako pierwsza partia wygra drugi raz z rzędu wybory. Na PiS zagłosują nie tylko elektoraty ideowe, ale także ludzie, którzy zrozumią, że dla PiSu nie ma konkretnej alternatywy. Jeżeli komisja powstanie, zrobi się smród. I nieważne że każdy Ziobro czy Kamiński postawiony przed komisją wybroni się. Ważne, powiem po wałęsowsku, że masy zobaczą w sali kolumnowej tłumaczącego się Wassermana.
Jednak w żadnym wypadku PiSu nie spotka porażka taka jak w ostatnich wyborach SLD. Dlaczego? Nienajgorzej wytłumaczył to mój ulubiony kołtun, Jacuś Żakowski: "część pisowskiego elektoratu nie, ale 80% jest tak nieracjonalna, że żaden argument do nich nie trafia!".
Dziś rano, tvn24, cytuje z pamięci, ale jak mi się wydaje, dosyć wiernie.
Faktycznie, pisałem już o uodparnianiu się na krytyke przez PiS i jego elektorat, nawet ten mniej ideowy. Trudno jednak nie zaśmiać się Żakowskiemu w twarz: "chłopie! Adam, twój druh, po sądach się wlecze, a ty zamiast mądrze kaczystom dowalić, tak argumentujesz!?". I rzeczywiście, w tak niejednoznacznej sytuacji wzajemnych oskarżeń, Żakowski mógł powiedzieć prawie wszystko. Ale taki myśliciel szkoły Urbana, guru i idol wszelakiej maści wykształciuchów, zejdzie na tematyke doktrynacji społeczeństwa. Tematyke dla michnikoidów najgroźniejszą.
Bo przecierz jacusiowy opis, poza tym, że zawiera w sobie zalążek myśli totalitarnej, jak ulał pasuje do czytelników Wybiórczej. To oni czytają>niemyślą>wierzą. Wśród antykomunistów zawsze jest pełno wizji, poglądów, sceptycyzmu. To typowy czytelnik Wybiórczej do wyrobienia sobie zdania potrzebuje jednej lektury. I jak to jest, że czytelnicy takiej Gazety Polskiej, których jest conajmniej 10 razy mniej niż czytelników GW, są tak kreatywni że dominują na politycznych blogach i internetowych forach?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)