Obywatele i Obywatelki!
Wielki jest ciężar odpowiedzialności jaki na mnie spada w tym dramatycznym dla polskiej historii momencie. Odpowiedzialności za przeszłość, bo na teraźniejszość mój wpływ jest coraz słabszy.
Jako polityk i redaktor naczelny Gazety Wyborczej zawsze starałem się trafić do ludzi rozumnych. Do ludzi eleganckich, którzy brzydzą się zemstą. Udało mi się nawiązać więź z polską inteligencją, elitą. Byliśmy lokomotywą tego społeczeństwa: to dzieki nam Polska weszła do NATO i co ważniejsze - Uni Europejskiej - ostatniej naszej nadziei.
Brzydze się jaskiniowym antykomunizmem bezwzględnie dążącym do lustracji i dekomunizacji. Ja też jestem antykomunistą, ale w innym lepszym znaczeniu. Są ludzie, jacyś chorzy na sprawiedliwość, dla których sądzenie i skazywanie ludzi, publiczne rostrząsanie w ich sprawie raportów SB-ckich fałszerstw, świadectw ludzkiej słabości, strachu i upodlenia, ma służyć oczyszczeniu kraju? O nie. Dla mnie od początku było wiadomym że w tej atmosferze ciągłych podejrzeń nie da się dla Polski nic zrobić. Zawsze odważnie to powtarzałem: zamknąć archiwa!
Poczuwam się do moralnej odpowiedzialności za wszystko zło, co się działo po 89 roku. Na początku tego zła było niewiele. Do władzy doszli ludzie honoru, odpowiedzialni i przewidujący. Większość niebezpiecznych treści udało nam się wtedy z dyskursu publicznego wyrugować.
Jednak są ludzie nieodpowiedzialni i chciwi, którzy dla zrobienia kariery, bądź wątłej idei, są w stanie dokonać najstraszniejszych zbrodni. Populiści zawsze próbowali zatrzymać proces finlandyzacji naszego kraju. 15 lat temu udało nam się to zagrożenie zlikwidować na długi czas.
Niestety, wojne o ludzką świadomość zaczeliśmy przegrywać już trzy-cztery lata temu. Działania nielegelnych sądów kapturowych, znanych jako komisje śledcze, od początku były spektaklem nienawiści. Spektaklem nienawiści, w którym z zawiści i zemsty, niszczy, miesza się z błotem, drugiego człowieka. Kto jest taki chory na sprawiedliwość, żeby szargać godność ludzką, lub bic brawa takim katom? Kto jest taki chory na sprawiedliwość?
Dziś jest już za późno na to, by naprawić część tego zła. Świadomość Polaków zbeszczeszczona jest najniższymi uczuciami. Umysły ludzkie zaprzątnięte są przerastającymi je problemami. Zapóźno wzywać ludzi rozsądnych. Po skarby naszej ojczyzny, III RP, łapy wyciągneły chciwe masy, nawet niezwiązane z poprzednim systemem. Odsuwa się na bok, ekspertów, autorytety, zasłużonych fachowców.
Sekta antykomunistów przeprowadza czystki, ale to jeszcze nic w porównaniu z tym co nas czeka. Każdy Polak posiadający niegdyś legitymacje PZPR będzie powieszony, a prawo głosu w wyborach przysługiwać będzie jedynie byłym opozycjonistom. Stoimy na krawędzi totalnego kaczyzmu.
Wśród panującej anarchii i bezładu, bez względu na czekające na mnie konsekwencje ze strony aparatu represji naszego państwa, postanowiłem wystosować prośbę do prezydenta Federacji Rosyjskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Prośbę o zaprowadzenie w naszym kraju porządku. Musimy jednak także liczyć na siebie, zwłaszcza teraz w atmosferze przyszłych wyborów. Przywitajmy naszych braci i przyjaciół ze wschodu i zachodu, walcząc. Walcząc z prawdą, wiedzą, świadomością siebie i swojej historii. Michnikowszczyzno, bagnet na broń!
I redaktor GW Adam Michnik


Komentarze
Pokaż komentarze (17)