0 obserwujących
88 notek
180k odsłon
  873   0

Kolejny ekspert, czyli Jacek Pałasiński o Beludżystanie

 

W dniu dzisiejszym doszło do dużego zamachu w pakistańskim Lahore. Jak zwykle w takiej sytuacji, głos zabrał tvnowski „ekspert do sprawy międzynarodowych”, teatrolog Jacek Pałasiński, kolejny po red. Osieckim specjalista od ludów irańskich.

 Pan Jacek Pałasiński już kiedyś zwrócił moją uwagę, gdy komentując sytuację w Afganistanie, stwierdził, iż Afganistan to państwo, które nigdy nie istniało i zostało stworzone przez Brytyjczyków. Dodał parę innych michałków. Tutaj tylko przypomnę, że za datę powstania Afganistanu uważa się rok 1747. Więcej miało to powstanie wspólnego z upadkiem szacha w sąsiedniej Persji, niż z odległymi (wówczas) Brytyjczykami. 

No, ale „co było a nie jest nie pisze się w rejestr”. Prawdziwy popis dał bowiem red. Pałasiński komentując dzisiejszy zamach w Lahore.

Cóż rzecze Pan Pałasiński?

Ano, informuje nas w poranku z TVN24, że zamachu dokonano w Lahore, „stolicy prowincji Beludżystan”.

Niech komentarzem do tej wypowiedzi, a tym samym do „wiedzy” Pana Pałasińskiego będzie poniższa mapka.

 

Dodam jeszcze, że stolicą Beludżystanu jest Quetta. Podkreślmy, że mówimy to nie o jakiś małych mieścinkach, ale o miastach milionowych (Lahore to trzecie co do wielkości miasto kraju) oraz o prowincji, która ma obszar większy od powierzchni całej Polski...

 Dalej było jeszcze lepiej.

Mianowicie dowiedzieliśmy się, że Beludżystan, którego stolicą (wg Pałasińskiego) jest Lahore, to niespokojna prowincja zamieszkała przez Beludżów, którzy „są szyitami”.

Rzeczywiście, Beludżystan to bardzo niespokojna prowincja i tu akurat zgoda. Więcej, prowincja ta może okazać się bardzo niespokojna i niebezpieczna dla tych co by zaczęli wmawiać Beludżom, że są szyitami. W przypadku religii, a zwłaszcza mieszania szyizmu z sunnizmem, beludżyjskie poczucie humoru po prostu wysiada.

Beludżowie są bowiem w przytłaczającej większości sunnitami (pewne grupki Beludżów-szyitów żyją w Iranie w okolicach Zabolu).

I na koniec red. Pałasiński pozwolił sobie na wątek międzynarodowy.

Mianowicie, z rzekomej szyickości Beludżów wysnuł wniosek, że w związku z tym, „słuchają oni bardziej szyickiego Teheranu niż Islamabadu”. To znaczy, że większym szacunkiem wśród Beludżów cieszy się Ali Chamenei i to on wraz z Ahmadineżadem podpuszcza Beludżów do powstań przeciwko władzom pakistańskim.

Cóż, każdy kto interesuje się tym co się dzieje w Iranie, wie jak wielkimi zwolennikami dialogu z sunnitami są obecni włodarze Iranu. Wie też jak bardzo władze tego państwa wspierają mniejszości etniczne, zwłaszcza te, które starały się lub starają się o uzyskanie jakiejś formy autonomii....

Każdy kto był w irańskim Beludżystanie, każdy kto poznał jakiegoś Beludża, każdy kto chociażby czytał coś o Iranie, wie jak wielką „troską” otacza Beludżów rząd Republiki Islamskiej, jak „dba” o rozwój kultury beludżyjskiej, jak bardzo wspiera lokalne tradycje, jak pomaga się młodym Beludżom w zdobywaniu wykształcenia i karierze...

 I te dwie minuty Pałasińskiego o Pakistanie przypomniały mi automatycznie dyskusję o... katarynie.

O tym, że anonimowi blogerzy podają „niesprawdzone i nierzetelne” informacje, w przeciwieństwie do podpisujących się z imienia i nazwiska dziennikarzy...

 social.

 PS

Red. Pałasiński mówił później coś jeszcze o Gruzji, Korei Północnej oraz Uzbekistanie. Nie znam się na tej problematyce, ale obawiam się, że były one równie „rzetelne” jak ta o zamachu w Lahore.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale