1 obserwujący
44 notki
15k odsłon
48 odsłon

Byle do poniedziałku

Wykop Skomentuj

Bo wtedy zakończy się wreszcie ta przedłużona (jak kawa w modnej sieciówce) kampania prezydencka, to znaczy – będziemy już po wyborach, które nie wiedzieć czemu, choć nie odbyły się w pierwszym terminie, a tylko zostały przełożone na późniejszy, to jednak potraktowano jakby były nowymi wyborami. Dzięki temu poślizgowi czasowemu i myślowemu pozwolono (i to bez cienia sprzeciwu ze strony obozu rządzącego – zastanawiające…) na zmianę jednego z kandydatów, który pierwotnie w żadnym razie nie miał (i w świetle prawa nie powinien!) być zmieniony.

A więc w poniedziałek dowiemy się nie tylko, kto jest nowym prezydentem Polski, ale też czy Polacy wolą, by ich sprawy rozstrzygały się w Waszyngtonie, czy w Brukseli.

Dowiemy się również, ilu w Polsce jest „prawdziwych Polaków” i osób „naprawdę wierzących”, tzn. takich, którzy nie dowierzają „Niemieckiej Europie”, jak ją nazywa Ulrich Beck, oraz nie chcą oglądać Matki Boskiej w tęczowej aureoli.

No i wreszcie będzie jasne, czy Polak ma „uziemioną duszę”, jak to przed laty zdiagnozował prof. Czapiński, czy też wciąż jest bardziej podatny na syrenie śpiewy o ideałach, które grożą „znicestwieniem narodu”, przed czym przestrzegał już Norwid.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale