sokratejczyk sokratejczyk
221
BLOG

Rząd szykuje się na "sytuacje kryzysowe" - gdzie jest opozycja?!

sokratejczyk sokratejczyk Polityka Obserwuj notkę 0
Na zawartość "Ustawy o zarządzaniu krysysowym", uchwalonej 16 marca i przesłanej do Senatu, zwrócił uwagę Jacek Żakowski w "Polityce" (nr 13 z 31 marca 2007), wcześniej ostrzegała przed nią Ewa Milewicz w "Gazecie Wyborczej" (z 1 marca br.).

Rząd chce zalegalizować sobie prawo do planowania i użycia wojska w wielce wieloznacznie określonych "sytuacjach kryzysowych". Artykuł 3 Ustawy stwierdza:
Ilekroć w ustawie jest mowa o: 1) sytuacji kryzysowej - należy przez to rozumieć sytuację będącą następstwem zagrożenia i prowadzącą w konsekwencji do zerwania lub znacznego naruszenia więzów społecznych przy równoczesnym poważnym zakłóceniu w funkcjonowaniu instytucji publicznych, jednak w taki stopniu, że użyte środki niezbędne do zapewnienia lub przywrócenia bezpieczeństwa nie uzasadniają wprowadzenia żadnego ze stanów nadzwyczajnych, o których mowa w art. 228 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej [...]

Co może zrobić rząd w tak określonej "sytuacji kryzysowej"? Na przykład to, co przewiduje artykuł 25 w ustępie 1:
Jeżeli w sytuacji kryzysowej użycie innych sił i środków jest niemożliwe lub może okazać się niewystarczające, o ile inne przepisy nie stanowią inaczej, Minister Obrony Narodowej, na wniosek wojewody, może przekazać do jego dyspozycji pododdziały lub oddziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, [...] wraz ze skierowaniem ich do wykonywania zadań z zakresu zarządzania kryzysowego.

A jakież to zadania może wykonywać wojsko w sytuacji uznanej za kryzysową? "Precyzuje" to ustęp 3 tegoż artykułu 25, wymieniając tak klarowne kompetencje, jak:
2) wykonywanie zadań związanych z oceną skutków zjawisk zaistniałych na obszarze występowania zagrożeń;
7) izolowanie obszaru występowania zagrożeń lub miejsca prowadzenia akcji ratowniczej;
14) współudział w zapewnieniu przejezdności szlaków komunikacyjnych;
16) wykonywanie zadań ujętych w wojewódzkim planie reagowania kryzysowego.

Trzeba tu przypomnieć, że nasza Konstytucja poświęca osobny rozdział (mianowicie XI) "stanom nadzwyczajnym", to jest takim sytuacjom, w których zawieszone mogą być niektóre wolności i prawa obywateli, a rząd uzyskuje specjalne uprawnienia do działania. Dla porównania z cytowaną wyżej definicją "sytuacji kryzysowej" warto przytoczyć definicje konstytucyjne:

Art. 229.

W razie zewnętrznego zagrożenia państwa, zbrojnej napaści na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej lub gdy z umowy międzynarodowej wynika zobowiązanie do wspólnej obrony przeciwko agresji, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić stan wojenny na części albo na całym terytorium państwa.

Art. 230.

  1. W razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa.

     

  2. Przedłużenie stanu wyjątkowego może nastąpić tylko raz, za zgodą Sejmu i na czas nie dłuższy niż 60 dni.

Art. 232.

W celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia Rada Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 30 dni, stan klęski żywiołowej na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu.

Rozdział XI Konstytucji, oprócz precyzyjnego określenia, kiedy władze państwa mogą wprowadzić stan nadzwyczajny (stan klęski żywiołowej, stan wyjątkowy i stan wojenny), wymaga, by wszelkie ograniczenia praw i wolności obywatelskich w każdym ze stanów nadzwyczajnych były opisane w ustawie. Odpowiednie ustawy spełniają ten wymóg; każda zawiera osobny rozdział poświęcony "zakresowi ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela". To ten porządek konstytucyjny (i tylko on, żadna dobra wola rządu) daje mi gwarancje, że w stanie klęski żywiołowej rząd nie wprowadzi cenzury prewencyjnej ani nikogo nie internuje, ani też nie wprowadzi policji lub wojska na teren uniwersytetu bez zgody rektora, chociaż wszystkie te działania są dopuszczalne w stanie wyjątkowym.

Zgłaszając projekt "ustawy o zarządzaniu kryzysowym" rząd (zobacz też uzasadnienie projektu ustawy o zarządzaniu kryzysowym) "rozwiązał problem" zakresu ograniczeń praw i wolności obywatelskich w ten sposób, że go pominął. Jednak szczegółowe zapisy Ustawy wskazują wyraźnie, że planowane są ograniczenia praw i wolności obywatelskich; na przykład rząd chce zlikwidować instytucje zarządzające działaniami podczas klęsk żywiołowych i przenieść ich kompetencje do nowych struktur zarządzających "sytuacjami kryzysowymi", chce dalej objąć działaniami "kryzysowymi" również zagrożenia terrorystyczne, mimo że są one przewidziane jako uzasadnienie do wprowadzenia stanu wyjątkowego. A w końcu - jak mam rozumieć zadanie wojska polegające na izolowanie obszaru występowania zagrożeń: chodzi o zamknięcie obszaru przed zwierzętami, czy przed ludźmi? Jeśli działanie to nie ma być ograniczone wyłącznie do zwierząt, to będzie naruszało wolności obywatelskie, gdyż Konstytucja gwarantuje mi: wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust.1).

Ustawa przewiduje powstanie czegoś, co nazywa Narodowym Systemem Pogotowia Kryzysowego - NSPK ("NSPK" - [...] realizowane przez organy administracji rządowej oraz Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej zadania i procedury mające na celu zapobieganie sytuacjom kryzysowym, przygotowanie do przejmowania nad nimi kontroli w drodze zaplanowanych działań oraz reagowanie w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowych), co samo w sobie mogłoby być mnie - obywatelowi - obojętne, chociaż zwraca moją uwagę brak w tym systemie administracji samorządowej. Tyle że Ustawa zawiera i taki kwiatek:

Art. 7.
[...]
4. Prezes Rady Ministrów, w drodze zarządzenia niepodlegającego ogłoszeniu [podkr. moje], określa wykaz zadań i procedur NSPK, w tym sposoby i tryb ich uruchamiania, zwany dale "wykazem przesięwzięć NSPK".

Proszę nie mieć złudzeń, że chodzi tylko o planowanie - na mocy tej Ustawy wszyscy ministrowie i wojewodowie mają obowiązek wykonywania zadań przydzielonych im przez Premiera w tajnym zarządzeniu o NSPK (art. 12 ust. 2 i art. 14 ust. 2). Jeśli zaś ktoś sądzi, że tajność planów rządu w zakresie działań antykryzysowych jest do przyjęcia, gdyż poprawi ich skuteczność, niech pomyśli dlaczego w wypadku stanów nadzwyczajnych bezpośrednio w Konstytucji zapisano wymóg publikowania wszelkich decyzji władz dotyczących wprowadzania tych stanów, rezygnując tym samym z owej "skuteczności".

Tym niemniej Rząd twierdzi, że Ustawa nie narusza Konstytucji, Sejm podzielił to zdanie (mimo, że Biuro Analiz Sejmowych wystawiło oficjalną opinię o niekonstytucyjności ustawy) i ją przegłosował stosunkiem 221 "za" do 168 "przeciw", Ustawa trafiła do Senatu. Senat będzie ją rozpatrywał jutro lub pojutrze. I mimo, że Senat ma oficjalną opinię swego Biura Legislacyjnego, uznającą prztoczoną definicję "sytuacji kryzysowej" za niezgodną z Konstytucją, obawiam się, że Ustawa zostanie przyjęta z nieistotnymi poprawkami - taki jest na przykład wniosek senackiej Komisji Obrony Narodowej. Nie sądzę, by Lech Kaczyński zachował się jak Aleksander Kwaśniewski, który w 2001 roku zawetował podobną ustawę rządu Jerzego Buzka. Dlatego pytam: gdzie jest i co robi opozycja?!!!

Odpowiedzialność za stanowienie prawa spoczywa wyłącznie na parlamencie. Jakiej by rząd czy prezydent nie zgłosili inicjatywy, Sejm i Senat odpowiadają za zapisy prawa. Dlaczego Platforma Obywatelska, SLD i PSL nie zrobiły praktycznie nic, by przeszkodzić uchwaleniu tego prawa? Może dlatego, że - jak przypomina Ewa Milewicz w artykule z 1 marca - nie tylko rząd Buzka, ale również rząd Belki usiłował podobną ustawę przeforsować. Widać politycy wszelkiej maści chcą mieć więcej władzy nad obywatelami.

Lubię poznawać alternatywy, zwłaszcza sprawdzone przez dwa i pół tysiąca lat.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka