sokratejczyk sokratejczyk
16
BLOG

Odraza

sokratejczyk sokratejczyk Polityka Obserwuj notkę 1
Zaglądam do statystyki bloga: co przyspieszenie w polityce, to robi się gęściej od gości. Mam przeczucie, że kampania wyborcza ściągnie mi tylu nowych czytelników, co publiczne rozważanie zgody na romans żony...

Zadziwiające, jak wielu ludzi deklaruje, że polityka ich mierzi, a jednocześnie nie mówi o niczym innym. Gdy coś mnie obrzydza, staram się tego unikać; czyżby inni byli inaczej urządzeni?

Owszem, z obrzydzeniem patrzyłem na spektakl, jaki rodzinie Rokitów urządzili Kaczyńscy i nie wyłączyłem telewizora. Bo chociaż to, co wydarzyło się w piątek - prezydencka nominacja dla Nelly Rokity i rezygnacja Jana Rokity - nie dotyczyło spraw publicznych, lecz czysto prywatnych, to wydarzenia te będą miały konsekwencje polityczne. Przy okazji - to kolejny mój zarzut wobec Kaczyńskich: wplątywanie do polityki spraw osobistych. Mam małostkową nadzieję na ziszczenie się starego porzekadła: kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Odraza do polityków, którą coraz powszechniej obserwuję, zwłaszcza wśród młodych ludzi, też będzie miała konsekwencje polityczne. Przełoży się na odrazę do polityki, a najbliżej patrząc: na niziutką frekfencję wyborczą. Kaczyńscy dobrze rozumieją wykształciuchów; inteligencja zawsze dawała się w polityce ponieść nastrojom.

Lubię poznawać alternatywy, zwłaszcza sprawdzone przez dwa i pół tysiąca lat.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka