globalsolidarity globalsolidarity
19
BLOG

Zapomniana Birma

globalsolidarity globalsolidarity Polityka Obserwuj notkę 0
Niedawna pacyfikacja protestujących mnichów i cywilów Myanmaru, aresztowania opozycjonistów, a z drugiej strony słowa Tin Aung Myint Oo, jednego z przywódców rządzącej w Birmie junty, który mówi, że „osiągnęliśmy sukces ekonomiczny, socjalny, a także w innych dziedzinach życia społecznego, jak również w przywracaniu pokoju i stabilności”, brzmią sprzecznie i niedorzecznie.

W mediach birmańskich w sobotę została podana informacja, jakoby w 2010 roku miały się odbyć demokratyczne wybory w Birmie. Ile w tym prawdy i na ile jest to wiadomość wiarygodna – trudną określić. Jest to jakiś konkret po tym jak w 2003r. junta ogłosiła „mapę drogową” - siedmiopunktowy plan w rozwoju ku demokracji. Wtedy projekt nie został opatrzony żadnymi ramami czasowymi, teraz pojawiła się pierwszy konkret – data wyborów. Patrząc na to co się stało po ostatnich „demokratycznych wyborach” w 1990 roku, zorganizowanych przez juntę, jednak wygranych przez opozycję – partię NLD, kiedy to rządzący wojskowi zignorowali wyniki i ogłosili swoje własne zwycięstwo, wydaje się, że ta data to po prostu czcze słowa.

Teraz reżim pracuje nad nową konstytucją, mającą w założeniach kierować się w stronę demokracji, jednak nie jest nawet pewne czy obecna opozycja, do zbliżających się wyborów w ogóle zostanie dopuszczona. Czy nie będzie jak przed 18 laty, że wyniki i tak będą znane przed wyborami.

Z informacji wynika, że w nowym projekcie konstytucji, wojsko ma mieć 25% miejsc w parlamencie, z zachowaniem możliwości veta. Także przewodniczący Rady Pokoju i Rozwoju, czyli najwyższy urzędnik wojskowy, nadal będzie osobą posiadającą największą władzę w państwie, mogący obstawiać fotele ministerialne, a także zarządzać użycia siły wojskowej „jeśli tylko zajdzie taka potrzeba”.

Junta sprawuje władzę od zamachu stanu w 1962 roku. Od tego czasu wszelka opozycja jest tłumiona i praktycznie nie ma możliwości dojścia do głosu. W areszcie domowym od 1990 roku (z krótkimi przerwami, ostatnia w 2003r.) do dziś, przebywa przywódczyni opozycji, nagrodzona za swoje działania Nagrodą Nobla - Aung San Suu Kyi, która opowiada się za „bezkrwawym przewrotem”, czyli porozumieniem między wojskowymi a cywilami, zakładającym ograniczenie władzy juncie i oddawanie jej w ręce parlamentu wybranego na mocy demokratycznych wyborów. Ciągle dąży do pokojowych negocjacji z juntą.

Wg. „Burma Campaign UK”, organizacji wspierającej wprowadzanie procesów demokratycznych w Birmie, to co się tam dzieje, jest „oddaleniem się od procesu demokratyzacji, zwłaszcza po ostatnio spacyfikowanych demonstracjach”.

Także ONZ wywiera nacisk na juntę, próbując wysłać do niej swojego obserwatora, którego jednak termin wizyty, kolejnej po październikowej, wojskowi starają się skutecznie oddalić.

Międzynarodowi obserwatorzy upatrują także w Olimpiadzie w Pekinie szansę na zwrócenie uwagi świata na problemy zarówno Darfuru jak i Myanmaru. Chiny w okresie przygotowań do Olimpiady, zapewne nie będą chciały w ocenie światowej wypaść jako kraj wspierający praktyki niedemokratyczne (choć same mają z demokracją i respektowaniem praw człowieka problemy), i tym samym mogą wywrzeć presje na Birmie do podjęcia konkretnych rozmów junty z opozycją. Właśnie Chiny, są dla niej największym partnerem handlowym. Mogą dużo, robią mało. A tłumaczą swoją bezczynność, prowadzoną przez nie polityką nie wtrącania się w sprawy Birmy.

Czas pokaże na ile wojskowi kroczą po „mapie drogowej” i dążą do demokracji. Czy są to tylko słowa i powtórzy się sytuacja z 1990 roku, czy może kolejny krok naprzód zostanie poczyniony. Na chwilę obecną, kiedy to opozycja jest aresztowana i ograniczana, ta druga możliwość wydaje się być jednak niestety nierealna.



Za: Reuters, AFP



Dostrzegliśmy konieczność powołania stowarzyszenia, które pozwoli skuteczniej pomagać osobom z tak zwanych krajów Trzeciego Świata, oraz zwiększy świadomość polskiego społeczeństwa z zakresu szeroko rozumianej tematyki misyjnej i rozwojowej. W kręgu naszych zainteresowań są głównie kraje Ameryki Łacińskiej, Afryki, Europy Wschodniej i Azji. Zapraszamy na stronę stowarzyszenia: SOLIDARNOŚĆ   GLOBALNA

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka