globalsolidarity globalsolidarity
27
BLOG

Aresztowanie Dam w Bieli

globalsolidarity globalsolidarity Polityka Obserwuj notkę 2
Władzy mało władzy. Władza chce więcej, a prawdy się boi, jak diabeł wody święconej. Władza Kuby zwłaszcza.

Od wielu już lat, utrudnia życie obywatelom, poszerzając swoje wpływy i możliwości. Zabiera swobody obywatelskie, po to aby mogła nadal trwać w jak najmniej zmienionej postaci. Niestety po 50 latach utrzymać komunę nie jest łatwo, zwłaszcza, gdy młodzi obywatele są coraz to bardziej świadomi tego co na świecie naprawdę się dzieje. Wiedzą, że świat wygląda inaczej niż mówi im władza. A skoro młodzi wiedzą, że władza kłamie, to mogą przeciw niej powstać, sprzeciwić się jej, więc żeby do tego nie doprowadzić, trzeba pokazać, że władzy trzeba się bać. Dlatego represje, dlatego niemożność mówienia swobodnie tego co się myśli, dlatego mieszkanie jak w skansenie.

A młodzi nie powstają, a jeśli już to rzadko i nieporadnie. Nie udaje się zbytnio i starszym, choć są próby, to jednak w większość nie tyle nieudane, co po prostu tłumione siłą przez władzę. A dlaczego tak jest? Jak to pisał Kapuściński w „Lapidariach" : „Tu w Ameryce Łacińskiej widać najlepiej, jak świat żyje na różnych piętrach, a właściwie – w różnych komórkach, podzielony, zatomizowany. Czy nierówność zawsze rodzi nienawiść? Tu - raczej frustrację, a u wielu – nawet pokorę. Pokora ta jest zwykłą formą samoobrony, chytrym wybiegiem, który ma zmylić zło, osłabić jego działanie. Ich siłą jest obrona, nie atak, umieją przetrwać, ale nie potrafią zmieniać. Są jak krzew, który rośnie na pustyni – dość silny, aby żyć, zbyt slaby, aby rodzić. „. Lepiej opisać nie umiem.

Dla potwierdzenia niedorzeczności systemu, wg. doniesień Agencji Reuters, 10 członkiń ruchu „Kobiety w Bieli", w poniedziałek, zostało zaaresztowanych, po tym jak chodziły nieopodal Placu Rewolucji w Hawanie, przy, którym to znajduje się siedziba Partii Komunistycznej Kuby.

Kobiety co niedziela spotykają się na mszy świętej o 10.30 w kościele Santa Rita w Havanie, zawsze ubrane na biało, z kwiatkiem - mieczykiem w ręku, na znak sprzeciwu wobec aresztowania ich mężów, synów w 2003r. w czasie tzn. „Czarnej Wiosny". Wtedy to parlamentowi Kuby zostały przedstawione wyniki referendum, przeprowadzonym wśród obywateli, przez nich samych, w którym to Kubańczycy poparli projekt wprowadzenia pewnych swobód obywatelskich. Niestety projekt ustawy nie został dopuszczony do głosowania, chociaż sama procedura składania wniosku była zgodna z prawem, to jednak rząd uznał projekt za zagrażający bezpieczeństwu Kuby. W ramach represji, za to, że obywatele w pewien sposób postawiły się władzy, aresztowano 75 osób. Odtąd matki, zony, siostry aresztowanych pokojowo protestują. Żądają uwolnienia więźniów.

W poniedziałek wyszły do centrum miasta, nieopodal Placu Rewolucji, tam zostały zatrzymane. Jak długo ta farsa będzie trwała, jak długo ludzie będą oszukiwani? Jak długo prześladowaniu?

A im nie wolno przecież protestować, bo nie ma przeciw czemu. Kuba to kraj mlekiem i miodem płynący. Czy aby na pewno…? Niech wszystkiego dopełnią zdjęcia z aresztowań 10 kobiet. Zdjęcia za Reuters.com.


Dostrzegliśmy konieczność powołania stowarzyszenia, które pozwoli skuteczniej pomagać osobom z tak zwanych krajów Trzeciego Świata, oraz zwiększy świadomość polskiego społeczeństwa z zakresu szeroko rozumianej tematyki misyjnej i rozwojowej. W kręgu naszych zainteresowań są głównie kraje Ameryki Łacińskiej, Afryki, Europy Wschodniej i Azji. Zapraszamy na stronę stowarzyszenia: SOLIDARNOŚĆ   GLOBALNA

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka