PRZESŁANIE Z KUBY DLA MIESZKAŃCÓW LUBLINA
Wręcz przeciwnie, dzięki nim nabiera ludzkich rysów. Moi bliźni pomagają mi myśleć o tych, których nie znam i którzy są daleko, pomagają mi dostrzec w nich moich braci. Jezus Chrystus głosił, że każdy człowiek jest jego bliźnim, tak samo jest i naszym. Dlatego też jednoczenie się z Jezusem oznacza pozostawanie w związku miłości z każdym człowiekiem.
Kiedy zobaczyłem materiał rejestrujący to, w jaki sposób w Lublinie okazujecie solidarność z kubańskimi więźniami politycznymi, z prześladowanymi na Białorusi, z uciskanymi w Tybecie, stwierdziłem: ci ludzie to naprawdę wrażliwe osoby, które identyfikują się ze swoim miastem, ze swą ojczyzną Polską i które z miłością wyciągają swą pomocną dłoń w naszą stronę. I poczułem wielką wdzięczność i ulgę. Możemy powiedzieć z pełną ufnością: „nie jesteśmy sami.”
Wasza solidarność nie odnosi się jedynie do idei, lecz jest nakierowana na konkretne osoby, Wasza solidarność to zjednoczenie, to bliskość z prześladowanymi, domagającymi się sprawiedliwości.
Komunizm tworzy kulturę strachu, ta natomiast zakłamanie, które nie tylko zalewa uciskane społeczeństwo, lecz także wydobywa się poza jego granice. Żaden inny naród, poza kubańskim, nie cierpiał z powodu tak szeroko rozprzestrzenionego kłamstwa na swój temat, w rezultacie którego na całym świecie uważa się, że Kubańczycy są zwolennikami panującego systemu bezprawia i że sami wybrali życie w zniewoleniu, by móc robić to, co zwą „rewolucją”. Nawet w krajach, które boleśnie doświadczyły komunizmu, panuje swoisty kompleks milczenia, strach przed poznaniem prawdy, utrata pamięci i przez to nie można mówić o pełnej wolności w tych krajach. Następstwem wspomnianej kultury strachu jest to, że nawet po formalnym zakończeniu totalitaryzmu, nie mogą one wydobyć się z opresji zakłamania, dotyczącego historii i życia. Te pozostałości zakłamania uniemożliwiają solidarność z naszym narodem, miażdżonym przez reżim strachu i jego mechanizmy ucisku.
Społeczeństwa tzw. wolnego świata, czyli tego, który według niektórych był wolny już za czasu komunizmu, w wielu państwach europejskich, robotnicy, studenci, wspólnoty religijne i obywatele nie okazują otwarcie i publicznie masowej solidarności z Kubą. Trwają w milczeniu i, być może, w obojętności. Jednakże od lat obserwujemy, jak za pomocą mass mediów rządy lewicowe i inne podobne angażują wiele osób w celu popierania i usprawiedliwiania tego samego reżimu, który pozbawia Kubańczyków podstawowych praw. Podobnie zachowuje się wielu artystów i intelektualistów. Według nich popieranie reżimu totalitarnego, który zniewala Kubę, jest modne i cool. Postrzegają Kubę poprzez symbole i ideologie, a nie widzą 11 milionów ludzi, którzy też mają prawo do praw, a którego reżim ich pozbawia.
Czechy, Słowacja i Polska wyciągały w naszą stronę pomocne dłonie z wielką miłością i solidarnością. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Jednakże Lublin dokonał czegoś wyjątkowego: jego mieszkańcy przeszli ulicami miasta, prosząc o uwolnienie obrońców praw człowieka i więźniów na Kubie, i wspierając tym samym nasze prawo do praw.
Obecnie na Kubie działamy w ruchu obywatelskim Foro Cubano, które domaga się zmian w ustawodawstwie tak, by zagwarantowane były prawa, których żądamy w Projekcie Varela: wolność słowa i prasy, prawo do zrzeszania, prawo do wolności gospodarczej i wolnych wyborów, uwolnienia więźniów politycznych. Walczymy bez nienawiści, bez przemocy, w duchu pokoju i zgody. Niemniej jednak domagamy się tych wszystkich praw dla wszystkich Kubańczyków.
Prowadzimy pokojową walkę, ale nie w pierestrojce, tylko pośród braku tolerancji, represjach i w zalewie kłamstw, które próbują nas zmylić i przedstawiać jako prawdziwe wprowadzane zmiany, które w rzeczywistości nie są niczym innym jak kontynuacją totalitaryzmu.
W naszej deklaracji Wolności Kubańczyków (www.oswaldopaya.org) radykalnie oznajmiamy: My, Kubańczycy, chcemy wolności.
Jesteśmy pewni, że Wy, Polacy, czujecie w swych duszach, co oznacza wolność. Przyjaciele z Lublina, Wasze świadectwo solidarności, wypełnia nas nadzieją i utwierdza naszą determinację. Dziękujemy Wam, Przyjaciele. Dziękujemy Wam, Bracia. Niech pokój Boży będzie z Wami i wszystkimi Polakami.
Oswaldo José Payá Sardiñas
Hawana, 21 maja 2008
Osvaldo Payá, lider opozycji kubańskiej, założyciel Chrześcijańskiego Ruchu Wyzwolenia, inicjator Projektu Varela, opowiadającego się za demokratyzacją na Kubie, laureat nagrody Sacharowa Parlamentu Europejskiego, kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla.


Komentarze
Pokaż komentarze