Moskwa negatywnie odniosła się do francuskiej oferty zastąpienia rosyjskich "sił pokojowych", jednostkami OBWE.
- Ta kwestia znalazła się w punkcie piątym oferty pokojowej przygotowanej przez prezydenta Sarkozy'ego- powiedział prezydent Rosji, Dmitriy Miedwiediew.- Zakłada ona współpracę między siłami rosyjskimi a OBWE. Nie było jednak mowy o tym, że nasza misja pokojowa zostanie zastąpiona inną.
Gra Moskwy coraz bardziej irytuje Paryż, który systematycznie kompromituje się niemożnością wyegzekwowania od Rosji przestrzegania rozejmu. Największy spór rozgorzał wokół stacjonowania rosyjskich wojsk w Poti. Francja stanowczo domaga się wycofania stamtąd jednostek armii rosyjskiej, gdy tymczasem, jak donoszą dziennikarze AFP, Rosjanie umacniają swoje pozycje w okolicach tego gruzińskiego portu. Według ich relacji wokół Poti znajduje się obecnie "sześć rosyjskich pozycji, przy czym każda składa się z trzech- czterech transporterów opancerzonych oraz około czterdziestu ludzi.". W samym Poti Rosjanie stacjonują w komisariacie policji.


Komentarze
Pokaż komentarze