Wskutek decyzji konsula RP nie odbędą się Opolskie Dni Tańca i Kultury Gruzińskiej. Wiz wjazdowych do Polski nie otrzymali członkowie zespołu muzycznego "Nakaduli". Straty organizatorów - Gruzinów mieszkających w Polsce - wynoszą kilka tysięcy euro.
15 września - czyli 4 dni przed imprezą - Dumbowski dowiedział się, że... koncert się nie odbędzie, bo gruzińscy muzycy nie dostali wiz wjazdowych do Polski. Konsul RP w Tbilisi nie chciał podać mu powodów swojej decyzji, stwierdził jedynie, że nie może być tak, iż organizatorzy sami wybierają sobie zespół. - Nie rozumiem tego. Przecież koncertu nie organizuje ani państwo polskie, ani gruzińskie, tylko ja za swoje własne pieniądze. Czemu to konsul czy ambasada mają decydować, kto wystąpi na mojej imprezie? - bulwersuje się Dembowski. Pyta też: - Kto mi odda włożone w ten koncert pieniądze?! Kto przeprosi ludzi, którzy kupili już bilety albo pomagali w organizacji Dni?
Dni Tańca i Kultury Gruzińskiej miał być ważnym wydarzeniem kulturalnym w Opolu - zaproszono lokalne władze, na koncert miał też przyjechać konsul polski z Berlina. Pieniądze zebrane podczas Dni miały trafić na pomoc gruzińskim dzieciom. Teraz nie dostaną one nawet złotówki...
Portal Niezalezna.pl skontaktował się z polskim konsulatem w Tbilisi, zadając pytanie o decyzję w sprawie muzyków z "Nakaduli". Piotr Burzyński z ambasady odpowiedział nam biurokratyczną nowomową:
(...) Decyzje podejmowane przez Konsula są wynikiem wieloetapowego postępowania umocowanego w ustawodawstwie międzynarodowym wspólnym dla państw strefy Schengen. W trakcie postępowania sprawdzającego ustalono, co następuje:
Ministerstwo Kultury Gruzji nie mogło potwierdzić faktu istnienia zespołu „Nakaduli”. [lider zespołu, Demuri Surmava, pracuje na co dzień w... gruzińskim Ministerstwie Kultury - przyp. Niezalezna.pl]
Instytucja polecająca zespół „Nakaduli”, Georgia Association of Folk Ensembles, nie jest partnerem Ministerstwa Kultury Gruzji. Nikt ze strony polskich organizatorów nie zwrócił się do Ambasady RP w Tbilisi o wskazanie odpowiedniego, niebudzącego wątpliwości partnera. Placówka informowała polskich organizatorów o występujących podczas postępowania sprawdzającego problemach i proponowała pomoc w znalezieniu, za pośrednictwem Ministerstwa Kultury Gruzji, godnego zaufania zespołu (...)
Wśród osób podających się za członków zespołu „Nakaduli” znajdowała si


Komentarze
Pokaż komentarze (5)