Ustami Kataryny, siły postkomunistyczne zapowiadaja zwycięstwo w najbliższych wyborach i rzadzenie Polską długo i "szczęśliwie" . O jednym Kataryna nie informuje, że będzie się to działo wbrew woli narodu i wbrew obowiązującej konstytucji.
Nowa baza postkomunistów jaka uformowała się wokół miłościwie panującego nam Prezydenta Komoruskiego, uważa się za trwałą "Radę Regencyjną" (z czyjego nadania ?), która będzie "rozdawała karty" w Polsce przez najbliższe lata. Ciekawy byt mamy zapewniony do końca żywota naszego pokolenia. O sposobie w jaki będzie omijana KONSTYTUCJA informuje nas główny ideolog postkomunistów prof. Nałęcz. O randze tej wypowiedzi niech świadczy fakt , że nad tym wszystkim czuwa "autorytet" gen. Jaruzelskiego, przywrócony na salony przez Prezydenta. Ta zapowiedź wyraźnie określa, że sposób sprawowania władzy po najbliższych wyborach, nie będzie odbiegał od "metod" jakie były stosowane w 50-leciu szczęśliwości zaserwowanej nam przez rodzimych komunistów pod nadzorem sovieckich "aniołów stróżów".
Puentą notki Kataryny jest stwierdzenie: "Tusk i Kaczyński powinni się zacząć poważnie martwić o swoje przywództwo, bo wkrótce dla swoich partii mogą być główną przeszkodą do współrządzenia, a to się może dla nich niefajnie skończyć".
A moją puentą niech będzie stwierdzenie, niech postkomuniści zaczną się poważnie martwić bo od dawna są główna przeszkodą w demokratycznym sposobie sprawowania władzy w wolnej Polsce i jak się naród wkurzy to się może dla nich niefajnie skończyć.
Przepraszam Katarynę, że zmałpowałem jej myśl kończącą notkę.....uwazałem bowiem, że ta myśl jest wybitnie sugestywna w stosunku pretendentów sprawowania wladzy w naszym kraju na najbliższe lata. Niech wiedzą na czym stoją....a raczej na czym siedzą.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)