Powodzenie serialu telewizyjnego "Kiepscy", natchnęło kiepskopodobnych do sięgnięcia po władzę i.... zepsute jajko pękło.....a fetor poszedł po całej Polsce. Prorocze były słowa serialowego wujka Władka - "po co bąka trzymać w d..... , lepiej puścić niech polata po chałupie". I słowo stało się ciałem, Kiepski z Biłgoraja spełnił życzenia wszystkich serialowych oglądaczy i zgodnie z tym życzeniem będzie ich reprezentatem w polskim Sejmie. W pierwszym odruchu, tuż po wyborach, nazwałem tą palikocią zbieranine Ali Baba i czterdziestu rozbójników .
Kiedy jednak ci rozbójnicy biorą się za rządzenie krajem .....pomyślałem, że żarty się skończyły . Zgodnie z życzeniami reżyserów , czy jak kto woli animatorów, wcielenia w życie serialowych Kiepskich, już na starcie, zaczęli oni od niszczenia naszych zwyczjów, religii i kultury... W tle słychać chichot Urbana ..... , jak się wydaje ideologa tych palikotopodobnych "dostojników" sejmowych. To jego wielkie uszy były bardzo widoczne w tłumie świętujących wygraną Palikota. Oprócz tego gnoma, zadowolenie z sukcesu biłgorajczyka było widać u jego naturalnego "ojca chrzestnego" czyli Tuska i u mediokratów, którzy go wylansowali ( TVN24, GW, Polsat). Ruszyła propaganda pochwał pod jego adresem. Palikot z dnia na dzień stał sie najwiekszym wygranym wyborów.
Wytężona praca "u podstaw" środowisk postkomunistycznych i utrwalaczy postanowień okrągłostołowych na przestrzeni całej historii III RP, przyniosła skutki..... Tryumf propagandy "szkiełka kontaktowego" Miecugowa, Kuby Wojewódzkiego, Moniki Olejnik, Lisa, Majewskiego i wielu innych "autorytetów" i tzw. celebrytów, utrwalił w mózgownicach plebsu poczucie "siły". I właśnie mamy to co mamy, "Kiepscy" na salonie. "Oj będzie się działo " - jak by powiedział inny twór tych środowisk - OWSIAK, który wypłynął na szlachetnej inicjatywie, a dziś ze swoim naczelnym hasłem "róbta co chceta" doskonale wpisuje się w poprawność polityczną rządzących.
Jednym słowem bylejakość wkroczyła na salony i już na wstępie rzeczony reprezentant "meneli", zaczął od zwalczania krzyża w Sejmie i "poczęstunku" wszystkich chętnych ( przedewszystkim młodzieży) marychuaną... Nie wierzę, że uda mu się znaleść zwolenników tych postulatów , zasiane jednak zło, wpłynie na obniżenie poziomu debaty poselskiej i rangi Sejmu RP.
Nie ma tego złego, żeby na dobre nie wyszło....Polak mądry po szkodzie....to przysłowia, ktore niech przypominają o konieczności zastanowienia się nad tym co stało się w ostatnich wyborach. Pociechą niech będzie myśl Antoine de Saint-Exupery'ego: "Nie ma zwycięstwa, które by trwało". To pod adresem Tuska i Palikota.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)