W polskich mediach można zauważyć ich białorusyzację. Podobnie jak na Białorusi w Polsce nie lubi się opozycji, batiuszkę Łukaszenkę wychwala się pod niebiosa , podobnie jak D.Tuska . W ostatnim czasie pojawiły się dwie wypowiedzi . Sfrustrowanego byłego członka PiS-u L. Dorna , który orzekł że w PiS-ie sułtańskie rządy sprawuje J.Kaczyński i drugą, że D.Tusk po ewentualnej wygranej w wyborach prezydenckich zachowa fotel szefa P.O.Należy dodać, że ta wypowiedź padła z ust człowieka nr 2 w P.O. G.Schetyny. Co charakterystyczne , nikt nie zająknął się o zagrożeniu demokracji w wypadku gdyby myśl kołacząca się w głowach liderów P.O. się ziściła , natomiast wypowiedź Dorna maglowana była na wszystkie możliwe sposoby. Można wyciągnąć następujące wnioski, media zostały zaprzęgnięte do rozgrywek platformy i grają na rozbicie PiS-u, które to wieszczą już od 1,5 roku. Tych kilku odszczepieńców, którzy odeszli, stało się tzw. planktonem a póki co wszystkie inicjatywy : Libertas, Prawica Rzeczpospolitej czy inne, stają się ugrupowaniami kanapowymi , a tu dużymi krokami zbliżają się wybory. Trwoga panie, trwoga, jeżowszczyzna , zdanowszczyzna w tym Pis-ie , mordują po kątach dobrze, że polityczne a nie fizycznie jak to dodał Dorn. Natomiast w P.O. idylla. Jeden wódz , jedna partia. Po prostu demokracja.
27
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)