Poruszony do głębi listem Romualda Szeremietiewahttp://www.rp.pl/artykul/9158,347688__Romuald_Szeremietiew___jak_zostalem_przestepca.html ten post popełniam. W rolach głównych dziennikarze Anna Marszałek i Bertold Kittel. Historia niczym z „Procesu „Kafki. W rolę oskarżonego Józefa. K. wplątano Romualda Szeremietiewa. Autorzy niczym nieuzasadnionej nagonki A. Marszałek i B. Kittel otrzymują nagrody. Marszałek miesięcznika „Press” i tytuł dziennikarza roku oraz nagrodę Grand Press , Kittel nagrodę Grand Press, , Główną nagrodę SDP Wolności Słowa (sic!!!) i nagrody Fundacji Batorego.
To ,że wszystkie zarzuty się niepotwierdziły , nie miało żadnego znaczenia , liczyły się nagrody. To ,że na podstawie artykułu wówczas minister a obecnie Marszałek Polny Jamajka Komorowski w 2001 r. w którym informacje były z gruntu fałszywe zwalnia swojego zastępce , każe się zastanowić nad kompetencjami tego człowieka. Jakże poniewierany, opluwany i zaszczuty był R. Szeremietiew. Para tych wybitnych dziennikarzy przykleiła mu naklejkę łapownika , człowieka , który ukradł pieniądze w 37 artykułach w Rzepie (uff strasznie się napracowali) . Na szczęście po kilku latach , Sąd oczyścił Szeremietiewa z tych zarzutów . Miał więcej szczęścia niż Józef K. Czy ktoś zwróci cześć Szeremietowi , czy ci „wspaniali” dziennikarze oddadzą nagrody ?- wątpie, do tego trzeba mieć zdolność honorową. Ale to nie są wyjątki , proszę prześledzić artykuły o Patrycji Koteckiej , Mularczyku , CBA, kto się pod nimi podpisuje. Bezeceństwo wśród dziennikarz przeradza się w chocholi taniec . Dokąd ich zawiedzie zobaczymy.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)