Co by nie powiedzieć o Tusku można mu przyznać jedno, jest naprawdę twardym facetem. Jego twardość można mierzyć różnymi metodami Brinnela, Rockwella czy Vickersa.Jaką metodą by nie mierzyć skala zawszw wykaże bardzo duży stopień twardości . Żaden nacisk opozycji mu nie straszny. Nie straszny mu jest nawet zdrowy rozsądek który sam się ciśnie w niektórych sprawach. Nawet wtedy kiedy ma chwile słabości i zapowiada rekonstrukcję rządu http://wyborcza.pl/1,85996,5463438,Widmo_rekonstrukcji_krazy_nad_rzadem.htmlto po głębokim namyśle staje się taki twardy , że nic nie może go złamać.
Ministrowi Grabarczykowi również groziła dymisja , chłopina nie wiedział , że to takie babskie gadanie http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/321617,ultimatum_dla_ministra_grabarczyka_premier_grozi_dymisja.html
Historię min Grada nie ma co wspominać, jest jeszcze gorąca. Twarda postawa Tuska , która brzmi : kiedy zapowiadam , że ktoś będzie musiał się podać do dymisji jest akurat odwrotnie , świadczy o niezłomnym charakterze premiera. Można zaśpiewać premierowi, nie pękaj „Twardy bądź jak Roman Bratny”. W tej historii jest morał ,materiały bardzo twarde są zarazem bardzo kruche. Uderzenie może spowodować rozwalenie takiego twardziela w pył. Niech premier o tym pamięta.


Komentarze
Pokaż komentarze