Tekst ten poświęcam szczególnie min Kopacz i wszystkim zwolennikom przekształcenia szpitali publicznych w spółki prawa handlowego.http://www.rp.pl/artykul/2,353055_Prezesi_zaplaca__bo_nie_zglosili_upadlosci.html
Oczywiście nie jest to również nawoływanie do zadłużania bez opamiętania publicznej służby zdrowia, szczególnie szpitali. Wszyscy mądrale , którzy uważali , że remedium na dobre funkcjonowanie szpitali , jest prywatyzacja niech uważnie przeczytają orzeczenie wyroku Sądu Najwyższego III UK 14/09.
Ile z ponad 700 szpitali po prywatyzacji musiałoby ogłosić upadłość. Wielu Prezesów Zarządów szpitali dwa razy zastanowiłoby się , nad przyjęciem chorego do procedur parszywie wycenionych przez NFZ. Mam na myśli OIOM-y, oddziały neurologiczne, internistyczne itp. Prawo wygrałoby z dobrem pacjenta. Żaden dyrektor nie chciałby zamykać nierentownych oddziałów , ale jeżeli by tego nie zrobił, odpowiadałby później za zobowiązania szpitala własnym majątkiem. Dyrektor miałby dylemat albo upadłość (lub zamkniecie oddziału) albo cały majątek na zobowiązania , dedykuje to niemal szekspirowskie pytanie , gęgaczom i specjalistom od kręcenia lodów na polskiej służbie zdrowia.


Komentarze
Pokaż komentarze