Zbliża się 1 września. 70 lat temu po ponad 20 latach wolności, osamotniona Polska musiała stawić czoła dwóm agresorom Hitlerowi i Stalinowi, reprezentującym nieludzkie totalitarne ideologie , faszyzm i komunizm.
Mamy rok 2009 minęło ponad 20 lat od uzyskania wolności. Nie chcę porównywać osiągnięć gospodarczych Polski okresu międzywojennego i obecnie.
Chcę napisać kilka słów o patriotyzmie. Patriotyzmie rozumianym jako postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej Ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar oraz umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji ,kultury czy języka. Jest to definicja książkowa , którą znacznie można poszerzyć.
Jak się do tej definicji mają słowa pisarki Bożeny Umińskiej- Keff „ a ja nie cierpię Polski”
http://tygodnik.onet.pl/30,0,25664,5,artykul.html
Czy słowa autorytetu moralnego, eksperta Waldemara Kuczyńskiego „Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie Chwasta zwanego IV RP.
Czy w okresie międzywojennym , ktoś z elit mógłby wypowiedzieć takie słowa. Charakterystyczną cechą obecnej sytuacji jest to , że najbardziej niestosowne były słowa , które powtarza się w koło Macieju , wypowiedziane do pijaczka przez ówczesnego Prezydenta Warszawy L.Kaczyńskiego , „s……...j dziadu”. Tymi słowami wstrząśnięte są elity.
Nie słowa nienawiści do Polski i Polaków lecz słowa wypowiedziane do pijaczka. Taki mamy patriotyzm.
Czy patriotyzmem można nazwać list otwarty do Prezydenta RP , krytykujący go za odwołanie szczytu Trójkąta Weimarskiego przez 8 byłych ministrów SZ? Czy była to forma zaatakowania nielubianego przeciwnika? Czy taka forma była już praktykowana w jakiś krajach Europy?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3465114.html Czy naśmiewanie się z uczuć religijnych katolików, nazywanie ich katolami, moherami, ciemnogrodem, pamiętne słowa nie będę płakał po JP II , czy nieukrywana radość z orzeczenia Sądu w sprawie Niznalskiej , gdzie powieszenie genitaliów na krzyżu , było przejawem ‘twórczości artystyczne” jak to napisała GW ten wyrok to święto wolności i rozumu? http://wyborcza.pl/1,75475,6689861,Nieznalska__katolicy__kulturysci.html Pytam się co by się działo gdyby te same genitalia powiesić na Koranie czy Torze , argumentacja byłaby taka sama?
Konkludując: coraz więcej środowisk , patriotyzm , próbuje zastąpić poprawnością polityczną, gdzie bycie Polakiem , katolikiem jest/będzie piętnem , natomiast Europejczyk , ateista i do tego gej będą traktowani jako ludzie o postępowych poglądach.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)