Jaka jest polska służba zdrowia każdy widzi.http://www.rp.pl/artykul/360088_Sluzba_zdrowia_na_skraju_kryzysu.html
Jest pytanie , czy jest to zapaść czy już zgon. Zdarzenie , które miało miejsce w Krakowie gdzie nieżywy człowiek leżał przed szpitalem każe wołać o pomstę do nieba.http://www.dziennikpolski24.pl/Artykul.100+M5acf40d7fb1.0.html . Wśród całkowitej bryndzy , która ogarnęła polską służbę zdrowia , jest jeden dział , który trzyma się b. dobrze. Jest to POZ (Podstawowa Opieka Medyczna ) . Żeby się nie rozwodzić kilka słów jak on funkcjonuje. Każdy ubezpieczony Polak ma prawo, wybrać lekarza pierwszego kontaktu i zapisać się do przychodni. Obecnie ponad 90% dawnych przychodni przekształciło się w NZOZ-y ( Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej) . Obecnie NFZ płaci określonemu NZOZ-owi, z którym podpisał umowę tzw. stawkę kapitacyjną zależną od ilości pacjentów i ich wieku.
Dla przykładu miesięczna stawka kapitacyjna od 0 do powyżej 65 r. życia wynosi od 6,75 zł do 11,81 zł w zależności do wieku.
Do tego dochodzi świadczenie pielęgniarki POZ za które NFZ płaci za pacjenta zaoptowanego od 1,54 zł do 3.00 zł w zależności od wieku.
Na konto NZOZ-u w którym zaoptowanych jest 5 tys pacjentów wpływa średnio około 50 tys. zł. Jeżeli do tego dodać pielęgniarkę położna i obsługę nocną to znacznie więcej.
I tu dochodzimy do sedna problemu. Otóż kierownikowi NZOZ-u tak naprawdę najbardziej opłaca się nie leczyć, bo czy pacjent przyjdzie czy nie na jego konto wpłyną pieniążki.
Jeżeli taki kierownik ma nieszczęście , że do niego przychodzą pacjenci to: ogranicza ilość przyjętych pacjentów, ogranicza ilość badań , gdyż kierujący na badania musi za nie płacić. Robi to w ten sposób ,że albo każdy lekarz ma limity na badania , albo , premiuje się tych lekarzy , którzy przyniosą największe oszczędności w NZOZ-ie.
NZOZ jest to małe przedsiębiorstwo świadczące usługi medyczne, w którym dla prywatnego udziałowca lub właściciela liczy się zysk.
Dlatego nie dziwi mnie ogromna ilość pacjentów w szpitalnych SOR-ach lub zgłaszających się do Pogotowia Ratunkowego.
Czy to się zmieni , śmiem wątpić wszak E.Kopacz była kierownikiem ZOZ-u a M.Twardowskim , przewodniczącym tzw „Porozumienia zielonogórskiego” czyli stowarzyszenia lekarzy rodzinnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)