Pułapka zastawiona na M Kamińskiego nie wypaliła. Mimo wielkiej chęci udowodnienia M.Kamińskiemu czegokolwiek , prokuratura o dziwo nie znalazła przesłanek do postawienia zarzutów byłemu szefowi CBA. Mimo wielkiej presji, prokuratura nie przychyliła się do zarzutów szefa kancelarii premiera, Tomasza Arabskiego , że Kamiński popełnił przestępstwo, nie zawiadamiając prokuratury o wykrytych nieprawidłowościach przy sprzedaży Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej.
Arabski zarzucił Kamińskiemu, że ustawa o CBA zobowiązuje w razie zebrania dowodów przestępstwa popełnionego przez urzędników do niezwłocznego przekazania ich prokuratorowi generalnemu.
Albo zarzuty były szyte tak grubymi nićmi , że nawet dyspozycyjna prokuratura spasowała , albo w prokuraturze są prokuratorzy , w których jest jeszcze odrobina przyzwoitości.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)