Szaleństwo związane z jak najszybszym wejściem do strefy euro ucichło . Rok 2012 jako termin wstąpienia do strefy euro poszedł do lamusa. Tak naprawdę data ta nigdy nie była realna i miała służyć do okładania razami poprzedniego rządu za to , że nic nie zrobił w tej sprawie. Kolejny pomysł rodzący się w głowie D.Tuska z piątku na sobotę okazał się, pijarowską zagrywką i dzięki Bogu.
Tygrysy Europy , będące w ERM2 notują dwucyfrowy minusowy przyrost PKB (Łotwa, Litwa, Estonia) , Słowacja , którą euro miało uratować przed kryzysem również ma minusowy przyrost PKB.
D.Tusk mistrz bajeru i uśmiechów rozdawanych na prawo i lewo , miałby całkiem inną minę , gdyby w Polsce był sztywny kurs złotego.
Tylko możliwość osłabienie wartości złotówki i pozostanie za ERM2 spowodowały spadek PKB ale nie na tyle , żeby śladem Europy mieć minusowy przyrost PKB i za to należy podziękować J.Kaczyńskiemu.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)