Nie jestem fanem prof. Leszka Balcerowicza , nie wiem czy jego dzisiejsza konferencja na temat OFE miało drugie dno. Ale słowa wypowiedziane na temat rządu nawet jeżeli były ustalone z „onymi” każą się zastanowić. Słowa takie jak populizm, demagogia, propaganda padały w co drugim zdaniu. Nie padło słowo premier Tusk , ale wszyscy zdawali sobie sprawę , że tak naprawdę one jego dotyczą. Totalna krytyka tego co proponuje rząd z OFE , zarzucanie kłamstwa , niedotrzymywanie obietnic wyborczych , nazwanie tego co robi rząd demagogią siły, zarzucanie rządowi przedstawiania nierzetelnych i fałszywych założeń dopełniało obraz krytyki. Dobrze, że to o czym mówi PiS od dawna padło z ust prof. Balcerowicza, w przeciwnym razie , każdy kto tę oczywistą prawdę w ten sposób i tak dobitnie powiedział , rozjechany by był przez hałastrę gotową na wszystko zwaną dziennikarzami i obśmiany w zaprzyjaźnionych telewizjach.
Inne tematy w dziale Polityka