Insynuacji dotyczących ś.p. gen Błasiaka nie ma końca. Pomimo, że nawet prokuratura nie znalazła dowodów na kłótnie ś.p. gen. Błasika z ś.p. kpt Protasiukiem, G.W. donosi" jest świadek, który słyszał, jak tuż przed wylotem Błasik zwymyślał pilota. Miało chodzić o to, że Protasiuk nie chciał lecieć, bo nie miał informacji o pogodzie w Smoleńsku, a generał sam miał meldować prezydentowi, że samolot jest gotowy do odlotu”.http://www.rp.pl/artykul/627065_Nie-ma-dowodow-na-klotnie.html. A swoją drogą , czy ktoś zdrowo myślący, a takich w G.W. brak, znający stosunki w wojsku potrafi sobie wyobrazić sytuację , żeby kapitan kłócił się generałem? Tak było chyba w Armii Czerwonej lub Wermachcie , gdy kapitan w krasnej armii był komisarzem a w Wermachcie kapitan był z Gestapo. Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy , żona po generale powinna zaskarżyć zarówno TVN jak i G.W, o naruszenie dóbr osobistych i rządać wielomilionowych odszkodowań. Nie może być tak , że generała WP można pomawiać , a pederasty , lesbijki, kobiety stosującej aborcie nie.
Inne tematy w dziale Polityka