Ulica nie będzie rozstrzygać o przyszłości kraju, grzmiała oficjalna gazeta. Demonstranci są przeciwnikami społecznego spokoju, których celem jest destabilizacja życia w Polsce.Gazety deprecjonowały wielkość protestów, podając, że cechą wszystkich manifestacji był ich niewielki zasięgoraz udział przeważnie grup wyrostków i awanturniczej młodzieży. Według omawianych gazet, podnoszone przez demonstrujących hasła (np. „chodźcie z nami!”) nie znajdywały odzewu w społeczeństwie. By legitymizować swoją działalność, demonstranci mieli – podług publicysty przekonywać, jakoby walczyli o realizację obietnic, które złożyła partia wcześniej.
Nie, państwo nie śnią , to są cytaty z Żołnierza Wolności i Trybuny Ludu z 1982 r. a nie obecne podobnie brzmiące z GW czy innej prorządowej gazety.
Wówczas i teraz związkowcy byli wyklęci, mieli czelność protestować w obronie swoich praw. Część ówcześnie wyklętych obecnie dysponując władzą , używa tej samej retoryki co w latach 80-tych czyniła PZPR. Wolność i demokracja są kneblowane , byli władcy PRL zacierają z zadowolenia ręce , a ich tajne służby trzymają rękę na teczkach swoich agentów. Historycy rządzący naszym krajem wzięli się ostro do roboty. Czekam na cytaty o zwiazkowcach , którzy chcą podpalić kraj. Natomiast pijarowcy niech ustalą czy kraj ma podpalić J. Kaczyński czy zwiazkowcy.
http://historiapolski.eu/viewtopic.php?f=79&t=4029
Inne tematy w dziale Polityka