Porównajmy wypowiedzi : Kaczyńskiego , który powiedział ,że Angela Merkel została kanclerzem Niemiec w sposób nieprzypadkowy. Następnie reakcję polskich mediów , która wpadły niemal w amok. Stworzone ad hoc combo w składzie czterech TW i jeden pan , którego Niemcy wypuścili z Auschwitz ze względu na stan zdrowia, przepraszało panią kanclerz za słowa lidera opozycji. Wypowiedź niemieckiego politologa , że Jarosław Kaczyński dostał pomieszania zmysłów nikogo nie poruszyła. Po prostu Niemcy mogą obrażać Polaków. Zadna siła polityczna nie była oburzona. Spodziewam się, że to samo combo , które przepraszało kanclerz za słowa JK napisze list z poparciem pisząc: tak ma pan rację. W sumie skoro te same środowiska lub ich sympatycy nazwali JK hu…, oszołomem, dewiantem politycznym , chcącym podpalić Polskę, człowiekiem , który dzieli Polaków, itd. dlaczego miałoby protestować na określenie JK człowiekiem , który dostał pomieszania zmysłów. Nikt nie będzie domagał się przeproszenia go za te obraźliwe słowa. A swoją drogą tak off topic, patrząc na ekipę Palikowa , to o Lepperze i jego zachowaniu będziemy jeszcze marzyli.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)