Pani Henryka Krzywonos, „bohaterka” sierpnia 1980 r , równa albo większa ikona tego buntu od śp. Anny Walentynowicz dała głos.
W radiu pomówiła Tomasza Kaczmarka ( Agent Tomek) o to , że krzywdzi kobiety. Mało tego Henryka Krzywonos , uważa , że Agent Tomek nie powinien być posłem. Co tam głos wyborców, Henryka Krzywonos uważa inaczej.
Henryka Krzywonos tramwajarka, która w 1980 r wyjechała z zajezdni tramwajem de facto będąc łamistrajkiem. Tramwaj się zatrzymał nie dlatego , że zatrzymała go tramwajarka , ale dlatego , że wyłączono prąd . Henryka czując pismo nosem szybko pobiegła do MKS. Tam się wkrótce na niej poznali.
Ale ludzie tacy jak Krzywonos są potrzebni. Byli przeciwwagą dla Anny Walentynowicz, a poza tym popierali kogo trzeba.
W głowie pani Krzywonos nie mieści się , że pan Kaczmarek ( agent nie prokurator) może dbać o swoje dobre imię. Przypuszczam , że pani Krzywonos myśli takimi kategoriami , że o dobre imię może dbać tylko Adam Michnik czy dr G.
A swoją drogą jakoś nie przeszkadza pani Krzywonos to , że posła Walnego Dzikowskiego od 8 lat chroni immunitet i prokurator nie może postawić mu zarzutów.
http://www.dziennikbaltycki.pl/wiadomosci/466116,henryka-krzywonos-nie-wycofuje-sie-z-ani-jednego-slowa,id,t.html
Inne tematy w dziale Polityka