Praktyka okradania zwłok nie jest niczym nowym u Rosjan. Jak opowiadali starsi ludzie u dzielnych krasnoarmiejców w czasie wojny szczególnym upodobaniem cieszyły się zegarki (czasy) i rowery, które zabierano nie tylko Niemcom.
Katastrofa Smoleńska, pokazała, że spadkobiercy krasnej armii przejęli jej zwyczaje, To zwłoki poległych Polaków zostały ograbione z kart płatniczych przez żołnierzy, ponieważ wykorzystanie kart nie może przejść nie zauważane , sprawa wyszła na jaw i ponoć nawet złapano dwóch czy trzech żołnierzy , którzy korzystali z kart zmarłych.
Barbarzyństwo jest zakorzenione u Rosjan, udających zielonych ludzików na wschodzie Ukrainy czyli u żołnierzy rosyjskich zwanych separatystami. Podobnie jak po katastrofie Smoleńskiej, zaczęło się okradanie zwłok z biżuterii i pieniędzy. Całkowity brak szacunku dla ofiar bezczeszczenie zwłok plądrowanie bagaży, zabieranie nawet zabawek poległych dzieci, dopełnia obraz tego makabrycznego procederu. I pomyśleć, że przez 6,5 roku Rosjanie byli największymi przyjaciółmi Tuska i Sikorskiego, a w czasie gdy ludzie ginęli na Majdanie, w grudniu 2013 r minister Sikorski wspólnie z ministrem Ławrowem podpisali tzw. „ mapę drogową” czyli wspólnego działania Polski i Rosji na wiele lat.(sic!!!)
http://niezalezna.pl/57534-tylko-u-nas-ewa-kochanowska-pladrowanie-praktyka-barbarzyncow




Komentarze
Pokaż komentarze (15)