NZS (Nadzwyczajny Zjazd Sędziów) w chodzi w buty PZPR. U nich tak jak w PZPR, wybuchła panika jak powstała Solidarność. Rzepliński chce być takim Jaruzelskim i ogłosić stan wojenny sędziów z państwem, taki rokosz. Rząd PiS chce ograniczyć a może raczej kontrolować poczynania tej nadzwyczajnej kasty ludzi , jak określiła siebie i swoich kolegów sędzia NSA.
Ta nadzwyczajna kasta ludzi za rzucenie tortem w jednego ze swoich skazuje na 10 miesięcy więzienia, za zbiorowy gwałt „ zawiasy”.
Ta kasta, klepała wszystkie kwitki swoim kolegom adwokatom pomagając odzyskać kamienice.
Co chce rząd PiS, nie chce dużo, jawność oświadczeń majątkowych, realne kary dla sędziów, dyscyplinarki, żeby kolesie nie decydowali o swoich kolesiach, itp.
Czy NZS zajął się realnymi sprawami sądów, ależ skąd, z trzech uchwał , dwie wymierzone były przeciwko rządowi, a stetryczałe dziadki i babcie bronią jak niepodległości swoich przywilejów.
W Polsce jest ponad 10 tys. sędziów, dwa razy więcej niż we Francji, która ma ponad 60 mln ludzi. W Polsce sprawy trwają latami, ale to sędziom nie przeszkadza. Tacy sędziowie jak Tuleya, Łączewski i im podobni dobrze czuli się przy boku polityka udającego sędziego Rzeplińskiego.
Rzepliński powiedział, że Polska odkleja się od Europy i dlatego jak zagrali hymn Unii stetryczali dziadkowie wystrzelili do pionu, że chyba im kręgosłupy się nadwyrężyły.
https://www.wprost.pl/kraj/10021899/Sedzia-o-swoich-kolegach-Nadzwyczajna-kasta-ludzi.html



Komentarze
Pokaż komentarze (21)