Partyjny nadzorca bandytyzmu w biały dzień zwanego reprywatyzacją pan Wiktor Pahl, stawił się przed komisja weryfikacyjną w zastępstwie HGW, która schowała się do mysiej dziury zaczął od ataku.
Mając buzię pełna frazesów z GW porównał komisję do inkwizycji i palenia na stosie. Czyściciele kamienic traktowali pozyskane w sposób przestępczy kamienice, to na kuratora, to na fałszywy testament , itd. jak bydło , albo w sposób w jaki Niemcy w czasie wojny traktowali Żydów wyrzucając ich z domów.
Pies z kulawą nogą nie zainteresował się losem wyrzuconych na zbity pysk lokatorami. Specjalna kasta ludzi, „ klepała” w sądzie „ lewe” testamenty , adwokaci i prokuratorzy mieli w nosie tragedie ludzkie.
Liczyła się tylko kasa. W obronie lokatorów stawały tylko organizacje lokatorskie, a przedstawicielka ludzi pokrzywdzonych pani Jolanta Brzeska została zamordowana.
Dopiero zmiana rządu i zmiana w prokuraturze spowodowała , że strach zaczął ściskać d…ę niektórym. Należy sobie uzmysłowić, że ca. 40 tys. ludzi wypędzonych na bruk to jest ilość osób mieszkających w Sopocie czy Kwidzynie. Warszawa rządzona przez HGW przekuwała w czyn hasło PO „ by żyło się lepiej” ale tylko niektórym.



Komentarze
Pokaż komentarze