Jeżeli Polak został zabity, to winę za jego śmierć ponosi polski rząd. Takie słowa wypowiedział ekspert do spraw teroryzmu Krzysztof Karolczak. Następnie na TVP info usłyszałem wypowiedź Pani Borcz (przypominam Polka porwana w 2004 r. w Iraku), która wręcz zmiażdżyła działania MSZ wówczas , nie miała również dobrej opinii o obecnych działaniach MSZ. Gdyby to morderstwo istotnie miało miejsce,to przede wszystkim składam kondolencje rodzinie. Rodzina może mieć uzasadnione pretensje do MSZ , że nie zrobiło wszystkiego co było można. Z MSZ słychać było tylko słowa ,słowa, słowa... Zastanawiam się co by było gdyby to dalej rządził PiS , jaka byłaby reakcja mediów, strach pomyśleć.
Pozdr



Komentarze
Pokaż komentarze