Pamiętam wypowiedź piosenkarki Marii Peszek , że za rządów Jarosława Kaczyńskiego było jej duszno. Oczywiście chodziło o ponoć policyjny system sprawowania rządów przez Jarosława Kaczyńskiego. Minęło 1.5 roku rządów miłości , w Warszawie odbyła się największa łapanka w powojennej Europie. Policja pokazała siłę. Złapano ponad 7oo, Bogu duch winnych ludzi , pokazując ich w telewizji jako kiboli. To że sąd nikogo nie skazał nie miało żadnego znaczenia. Minister Kudrycka , stosuje retorsje wobec U.J. za wydanie nieprawomyślnej książki przez magistra z U.J. Najpierw chcąc nasłać kontrolę , później zabierając 200 mln zł. na campus. Dzięki Bogu na skutek zdecydowanego sprzeciwu w pierwszym przypadku opinii publicznej , w drugim senatu, do tych zdarzeń nie doszło. Ale groźba retorsji w stosunku do każdego nieprawomyślnego wisi w powietrzu . Prokuratura nie interesuje się zaginięciem dokumentów ,które nastapiło za Prezydentury Wałęsy w jego kancelarii ale historykami , żeby było ciekawiej nie tylko nimi , ale i żoną jednego z nich. PRL wraca. Pewien prof. historyków nazywa intelektualnymi pierwotniakami , to i tak postęp , bo nazywał ich już wszarzami. Trwa bezpardonowy atak na IPN. O samobójstwie ppłk ABW cisza wszak to nie Blida. Służby oskarżają i obwiniają urzędników Prezydenta. No ale obecnie mam wrażenie że Pani Peszek nie jest duszno.
47
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)