alex.sorga alex.sorga
678
BLOG

Wygumkowani...

alex.sorga alex.sorga Polityka Obserwuj notkę 5
„To nasz wielki wspólny sukces i źródło wielkiej radości” – powiedział prezydent Komorowski 1 lipca.
 
Sukces, na który pracowały wszystkie rządy w ciągu ostatnich dwudziestu lat, choć sukces nie wszystkich partii. Sukces Polaków, którzy głosowali „za” w referendum akcesyjnym i sukces Leszka Millera, którego rząd mógł dostąpić zaszczytu rządzenia w momencie przystępowania Polski do UE.
 
Było to 1 maja 2004 roku – dzień później rząd Millera przestał istnieć, przytłoczony aferami i wewnętrznymi rozdarciami. To był jedyny sukces rządu Millera, jedyny i przypadkowy, gdyż gdyby 1 maja 2004 roku Polską rządził Kubuś Puchatek - też wstąpilibyśmy do Unii i to Kubuś Puchatek pojechałby z Kwaśniewskim do Dublina na imprezę :)
 
Po cudownych rządach lewicy pozostało jeszcze dwanaście procent wiernego elektoratu i kompleksy, że lewica nie potrafi  odzyskać swojej pozycji politycznej w kraju - mimo zapowiedzi budowy przedszkoli i żłobków, rozdawania jabłek, grania na skrzypcach w Zakopanem i obiecywaniu, że krzyże znikną na zawsze z życia publicznego, a geje będą najszczęśliwszą grupą społeczną.
 
Jakby mało było nieszczęść, prawica kąsa lewicę z każdej strony.
 
Ponieważ od 1 lipca przewodzimy w UE więc był to doskonały powód dla polityków by ponarzekać, popłakać nad marnym losem Polski, prorokować, że nasza prezydencja skończy się kompromitacją, powiedzieć, że było tak fajnie, że aż źle i w ogóle po co było tak fajnie na wszystkich imprezach skoro mogło być źle. I wtedy dopiero byłoby fajnie.
 
Był to też doskonały czas by pokłócić się na cotygodniowych spotkaniach w Radiu Zet czy w TVN i… zwołać konferencję prasową by powyzywać na podłość rządzących.
 
Taką konferencję zwołało SLD i wyryczało całemu światu swój żal, że Platforma w różnych filmikach reklamowych nie pokazała Millera podpisującego traktat akcesyjny i ani mru mru o lewicy nie było. Że Platforma chce wygumkować lewicę z historii Polski,  choć moim zdaniem nikt pewnie nie zapomni, a historia już na pewno, ani komuny, ani afery Rywina, ani ocieplanych siedzeń w merolu Pęczaka, ani afery starachowickiej, ani innych gwiazd rządu Millera z Łapińskim i Czarzastym włącznie.
 
Poseł Kalisz, który od momentu wyszarpania pierwszego numeru na liście do parlamentu poczuł ponownie wielką miłość do SLD, na spotkaniu przy kawie w studiu TVN, wpadł w histerię i krzyczał o zapomnieniu, a przecież tyle lewicy Polska zawdzięcza…
 
A już ten uśmiechnięty Miller z piórem w dłoni miał być na reklamach wyborczych, już lewica przygotowała sobie teksty o tym, że dzięki niej Polska jest w Unii Europejskiej, już była nadzieja, że jakiś sukces można będzie odtrąbić przed wyborami… że było tak fajnie, że cudny wzrost gospodarczy był wtedy…
Tylko nie wiedzieć czemu już drugiego lipca 2004 roku kilkaset tysięcy Polaków zaczęło się pakować i nie patrząc na sukces gospodarczy rządów lewicy, czmychnęło po  szczęście na Wyspy Brytyjskie.
 
A przez Platformę nie wyszło nic i trzeba będzie nowe hasła wymyślać…
 
I wpadli na pomysł cudowny: wręczyć dziesięć medali dla dziesięciu premierów III RP za to, że negocjowali… bo przecież nie należało to absolutnie do ich obowiązków i mogli nie negocjować... i szczególnie ten order należy się Leszkowi Millerowi :)
 
 
 
Patrząc na polską lewicę gryzącą się miedzy sobą, bajdurzącą o swoich sukcesach jakoś nie przekładających się na głosy wyborców, zastanawiam się czy ta gumka naprawdę jest potrzebna… czy obecność lewicy w naszym życiu nie skończy się tak jak nadruk na paragonie fiskalnym – z czasem sam się zatrze i zniknie…
 

alex 

alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka