alex.sorga alex.sorga
938
BLOG

Psy szczekają...

alex.sorga alex.sorga Polityka Obserwuj notkę 17
"Nie chcemy ani polskich bezrobotnych, ani nie chcemy płacić emerytur Greków, ani nie chcemy rumuńskich żebraków"…
 
Takie oto miłe słowa usłyszał Premier Tusk po swoim pierwszym wystąpieniu w Parlamencie europejskim. Do tych słów dorzucił swoje pięć groszy Nigel Farage, który jest tak wielkim eurosceptykiem, że aż zasiadł w Parlamencie znienawidzonej UE – bo choć robota to niewdzięczna żyć z czegoś trzeba :)
 
O ile pierwszy oponent premiera Tuska wyraził ostrymi słowami ból z powodu pomocy jaką Polska otrzymała od Unii, tak drugi wysyczał, że Komisja Europejska jest niedemokratyczna, a Grecy walczą na ulicach o demokrację…
 
Choć wszystkim się wydaje, że walczą o to by spokojnie przeżreć resztkę tego dobra narodowego, które Grekom jeszcze pozostało.
 
Ale o ile wiemy, że różne opinie na ten sam temat są normalne w demokratycznych instytucjach i na tym fenomen polega, że problemy można zaprezentować, wykrzyczeć, wygrozić, wyzłorzeczyć i wytknąć po to, by je później rozwiązywać.
 
Na polską prezydencję czekała z niecierpliwością polska opozycja pod postacią pisolubnych europarlamentarzystów. Po okresie kilkuletniej nudy, gdzie jedyną pracą było wycięcie Michała Kamińskiego ze stołka, gmeranie w spodniach i unikanie posiedzeń jak ognia – opozycja nabrała wiatru w żagle i nawet udowodniła, że ma głos i potrafi wypowiedzieć kilka zdań.
 
Europoseł Ziobro wyszedł wreszcie na mównicę i ogłosił wszystkim eurodeputowanym jak fajnie było za czasów PiS w Polsce, a jak źle jest teraz ponieważ policja weszła z bronią ostrą do spokojnego studenta zajmującego się satyrą. I, że w tej sytuacji to UE o demokracji nie ma co marzyć gdyż co może zaproponować premier, w czasie rządów którego zwalniani są dziennikarze krytyczni wobec rządu.
 
I ani mru mru o kogo chodzi i ani mru mru o tym, że do Blidy, Ziobro wysłał ludzi z bronią gumową chyba i tak podle się skończyło, ponieważ internauta spotkanie z policją przeżył a posłanka Blida nie.
Wystąpienie premiera spotkało się z ciepłym przyjęciem głównie wśród liberałów i lewicowców unijnych co dla równowagi zaniepokoiło lewicę naszą rodzimą. Ta jednak na szczęście nie poszła w ślady Ziobry i sobie pogadała w kraju na temat Tuska…
 
O co chodziło lewicy?
 
Że nie podpisał premier Tusk karty Praw Podstawowych, najpiękniejszego i największego dokumentu. Piękno Karty lewica zauważyła teraz, gdyż za czasów swojego panowania (a panowała jeszcze rok) jakoś cudności w niej nie widziała i unikała tematu jak ognia. Podobno też premier podkulił ogon bo ksiądz tupnął… na lewicę nikt nie musiał tupać gdyż rozdawała dobrowolnie wszystko co można było księżom rozdać i jeszcze biznes na tym jej przyjaciele esbeccy kroili.
 
Widać każdy kąsa przed wyborami jak może… dwie partie zdające sobie sprawę z przegranej szukają swojej drogi do uwalenia rządu i o ile pisolubne idą na całość tak lewica już tylko postękuje w mediach i na swoich blogach. A ich mentorem i ekspertem w dziedzinie rządzenia stał się Leszek Miller – ten, który poparcie dla lewicy zredukował z 47% do 12%.
 
Teraz nie pozostaje lewicy nic innego jak pielgrzymka na Jasną Górę, a Platformie robienie tego co do niej należy... i nie ma czasu chowanie głowy w dłoniach :)
 
Ponieważ stare powiedzenie mówi: psy szczekają a karawana idzie dalej :)
 
alex

  

alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka