alex.sorga alex.sorga
437
BLOG

O pigułce gwałtu i pijaństwie polityków...

alex.sorga alex.sorga Polityka Obserwuj notkę 4

Pijaństwo naszych polityków nie jest tajemnicą, ale nie jest też czymś wyjątkowym w naszym kraju: a to lekarz na bańce chce, albo nie chce przyjmować pacjentów, a to dróżnik na kilku promilach steruje ruchem pociągów, a to aktor promujący zdrowy tryb życia rozjeżdża około południa lampy w centrum stolicy i jak gdyby nigdy nic odchodzi spokojnie z miejsca masakry masy trwałej…

O ile dróżnik może mieć kłopoty, aktor podziw albo ulitowanie się w zależności od atrakcyjności serialu, tak polityk ma jeszcze jedną rzecz, o której pozostała grupa zawodowa może tylko pomarzyć.
 
Ma w zanadrzu teorie o spisku...
 
Niedawno odsłonięty został akt sił nieczystych czyhających na czystych jak łza polityków.
 
*****
 
Któż nie pamięta uroczej postaci posła Łyżwińskiego oskarżonego o gwałt, a którego żona wyciągała z tarapatów poprzez media stwierdzając w najbardziej poczytnych gazetach, że Staszek nie mógł zgwałcić bo Staszek nie może, ale ona za to ona może już tylko powspominać czasy o tym jak to Staszek kiedyś mógł.
 
Więc jakim cudem mógł zaatakować niewiastę na tle?
 
Oczywiście Staszkowi i jego żonie można wybaczyć tą szczerość i ratowanie skóry za wszelką cenę przed perspektywą bliskich kontaktów z kolegami z celi. W końcu Staszkowa twarz inteligencją skażona nie była, a i reprezentował partię o topornym sposobie komunikowania się.
 
Jednak okazuje się, że zapanowała jakaś moda nie tyle już na robienie z siebie ofiary spisku co szukanie egzotycznych powodów swojego zachowania.
 
Niedawno także były wiceminister mający jakieś ciemne sprawki na swoim koncie, które sąd udowodnił, wytłumaczył społeczeństwu dlaczego swego czasu nie dotarł do swojego poselskiego pokoju i padł na ryj tuż przed metą. A padł jak mops i nie wykazywał żadnych oznak świadomej egzystencji.
 
Wtedy poseł powiedział, że się schlał i wielkie sorki za to.
 
Mogłoby wystarczyć... w końcu nie on pierwszy i nie ostatni zalał dzioba, posłanki piją a co dopiero poseł-facet.
 
Poseł jednak przemyślał sprawę i w obliczu wyroku sądu postanowił się troszkę ulitować nad sobą. Oczywiście wyrok sądu jest rażącą niesprawiedliwością (znany chwyt), jest to rzecz bez precedensu (wyświechtany frazes), pomówienie (znany skowyt), sąd kapturowy (nawiązanie do historii) i, że niewinność posła "to jest prawda, a ona obroni się sama, tylko trzeba dać jej troszkę czasu" (jak zawsze). I, że "stał się ofiarą działań, które miały na celu definitywne wyeliminowanie go z życia publicznego".
 
Na koniec poseł nawiązał do niechlubnej drzemki na poselskim dywanie i odszczekał wersje o alkoholu.
 
Co zatem spowodowało bliski kontakt z hotelowym chodnikiem?
 
Potknięcie?  
 
Nie...
 
To co?
 
To pigułka gwałtu...

 
Nie wiemy i pewnie nigdy nie dowiemy się, kto chciał zgwałcić byłego wiceministra...
 
Kobieta czy mężczyzna?
 
To pierwsze mogłoby być atrakcyjne, to drugie już chyba mniej...
 
Chociaż...
 
*****
 
Pijani posłowie to żadna nowość, zaczął kiedyś poseł lewicy bełkocząc coś na mównicy sejmowej. Z ostrym kacem walczyła posłanka PiS, która opuszczając Sejm wymagała bezpośredniej pomocy. Na polu golfowym szalał także poseł PiS demolując cypryjski ośrodek rekreacji, pijani posłowie leżeli na płycie lotniska u naszych sąsiadów, a i nawalony Dorn podnosił niedawno łapki w górę, bełkocząc coś o dystrybucji władzy w Polsce i zapowiedział, że się wstrzyma…
 
Jednego możemy być pewni…
 
Argumenty, którymi posługiwać zaczynają się nasi wybrańcy narodu zaczynają być jawnym gwałtem na naszą wrażliwość i cierpliwość. I na to już nie pomoże ani żadna pigułka ani nawet setka czystej :)
 
alex
 

 

alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka