Janusz Palikot po ponownej ciszy medialnej, jeżeli nie liczyć jego wystąpień pod tytułem "Co by tu obiecać żeby dobrze było", postanowił w marcu ponownie przypomnieć o sobie poprzez zapowiedź małej demonstracji.
Ponieważ nikt normalny ze świata polityki polskiej nie podejmie w czasie kampanii wyborczej tematu długu publicznego gdyż to wiąże się z zapowiedzią znacznych oszczędności, a oszczędności znowu nie są atrakcyjną perspektywą dla budowanych przedszkoli i żłobków zwłaszcza dla partii upadających - Janusz Palikot postanowił powrócić na początku roku do tematu religii w polskim życiu. Ku uciesze lewicy, która nabrała wody w usta w tym temacie i nawet posłanka Senyszyn zmieniła punkt oparcia dla swojego bloga, skupiając się na ujadaniu na prezesa i prezesopodobnych problemach. Nie ma potrzeby drażnić teraz wierzących, skoro każdy głos na miarę złota jest.
Trudno zrozumieć, ale może chodziło panu Palikotowi o nawiązanie do wszystkich krzyży symbolizujących "coś" , a drażniących oko Janusza Palikota i wrażliwość jego lewicową... można się było spodziewać, że z czasem zapragnie powiesić także swastykę w Sejmie... w końcu to też jakiś krzyż.
Jednak nowy pomysł Palikota stał się zaczątkiem do nowej awantury. Awantury pomiędzy "ludźmi Palikota", a opozycyjną partią PiS, która za krzyż pójdzie się zabić, a za gwiazdę Dawida pójdzie innych zabić... Okazało się, że Palikot zmobilizował po raz kolejny elektorat PiS, który o Godność Rzeczypospolitej natychmiast poszedł walczyć...
Co zrobił Schedyna wiadomo... Sejm to nie muzeum eksponatów. Więc była dyskusja po stronie jednej, że dyskryminuje się inne wyznania, (porównanie z Holocaustem), po stronie drugiej, że Gwiazda to symbol morderców Pana Jezusa i dyskryminować należy, po trzeciej stronie, że to wina Tuska, że Żydzi zabili Syna Bożego, po czwartej usłyszeliśmy nawoływania do spokoju bo są ważniejsze sprawy w państwie i trzeba żłobki budować.
Komu była potrzebna kolejna wojenka?
Myślę, że opozycji, która idąc do wyborów musi coś obiecać, ale nie może irytować społeczeństwa. Opozycji,która ma nieść wyzwolenie spod uścisku fiskalnego i obyczajowego. Opozycji, która wie też, że niezależnie czy będzie u władzy PiS, SLD czy PO czas oszczędzania się zaczął i każdy rząd będzie musiał poczynić niepopularne decyzje.
Palikot nawet zagroził sądem Schedynie i powiedział, że nie spocznie dopóki na Wiejskiej nie zawisną symbole religijne. I tak też zrobił. A w Szczecinie aktywiści RPP powiesili w Sali obrad wszystko co można było włącznie z atomem (ukłon w stronę ateistów). Radni spokojnie to zdjęli i przystąpili do swoich obowiązków, a Palikot zapowiedział, że sprawę odda do prokuratury za… zbezczeszczenie symboli religijnych.
To by oznaczało, że ateizm to też religia :)
Potem mogło być już tylko gorzej.
Palikot wraz ze swoimi antyklerykałami rozpoczął także organizowanie akcji wyzwolenia zniewolonego ludu spod kościelnej tyranii. Akcja apostazjii trwała tydzień i przyniosła wolność 37 jawnym i około 100 anonimowym uciekinierom - apostatom. Powstała strona internetowa, na której znajduje się list do papieża czy następca św. Piotra wie co się w Polsce wyrabia i jak kościół maltretuje społeczeństwo. Można wpisywać tam też swoje poparcie.
A mnie zastanawia czy list został już wysłany czy może czeka jeszcze na wysyp podpisów i czy apostatą jest Janusz Palikot?
*****
Trudno zrozumieć czemu ma służyć ten kabaret urządzony przez Palikota. Czy aktywiści RPP – antyklerykałowie chowający się do tej pory za szyldem SLD mają na celu bezboleśnie dla lewicy prowadzić propagandę antykościelną?
W końcu nie jest tajemnicą, że według kryteriów przynależności do kościoła - SLD żebrze o głosy przede wszystkim katolików i prowadzenie kampanii antyklerykalnej przed wyborami jest samobójstwem dla czerwonych bobasków. Dowodem na to jest posłanka Senyszyn, która ostatnie cztery lata niosła wolność ideologiczną Polakom, a teraz zamilkła jakby rażona piorunem.
Brudną robotę pozostawiono Palikotowi – i podpuścić go łatwo, a i autorytetem nie ryzykuje…
Dlaczego?
Ponieważ już dawno autorytet stracił.
alex
PS. W cz.3 i ostatniej – o śmiesznym upadku i izolacji Palikota.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)