Gdyby posłuchać wystąpienia naszej opozycji to nietrudno zgadnąć, że głównym jej celem przez najbliższe cztery lata będzie przede wszystkim ściemnianie i straszenie.
W obliczu kryzysu i naszej dość niestabilnej pozycji politycznej na jego tle, którą także dość jasno wyklarował minister Sikorski w Berlinie – opozycja spod znaku prezesa uderzyła od razu w wysokie tony, prorokując utratę suwerenności przez nasz kraj. Prezes od kilku dni mówi nam, że sobie nie życzy unii federacyjnej gdyż będziemy mieli tak jak w Ameryce… czyli: Nasza Ojczyzna znalazłaby się w sytuacji stanu amerykańskiego.
Cokolwiek nie powiedzieć o sytuacji stanów amerykańskich, to cieszą się one pełną autonomią i różnym spojrzeniem ustawodawczym na regulacje prawne kwestii społecznych czy obyczajowych, o czym prezes wie na pewno, gdyż jego przedstawiciele lansując temat kary śmierci powołują się właśnie na Stany Zjednoczone...
Już nawet trudno przypominać po raz kolejny starą walkę prezesa z unijnymi pierwiastkami, powrót do kraju z pierwiastkiem i mówienie dzisiaj, że o taką unię pierwiastkową walczyć należy.
Jednakże wobec tych oczywistych absurdów słownych, wypowiadanych średnio co godzinę i straszeniem ministra Sikorskiego Trybunałem Stanu – mimo wczorajszego cichego wycofywania się z tego pomysłu – dzisiaj złotousty poseł Hofman poszedł dalej w poetyckich porównaniach i przyrównał sytuację Polaków według Sikorskiego do sytuacji amerykańskich Indian w rezerwatach… a że redaktor prowadzący wywiad osłupiał, to Hofman Adam wyjaśnił, że gdy unia podda się pomysłowi federalizacji to Polacy będą mieszkać strefie gdzie mówi się po polsku…
Redaktor widać nie kumaty bo na żarcie Adama się nie poznał…
I na tą okoliczność związaną z ministrem Sikorskim, zwolennicy prezesa z prezesem na czele - 13 grudnia urządzą Marsz Niepodległości (znowu!) i dadzą do zrozumienia, że suwerenności tak łatwo nie oddadzą. Także i to, że muszą maszerować po ulicach ponieważ Polacy w ogóle nie zwracają uwagę na to co powinni i na to co jest ważne.
Ponieważ pan prezes na demonstrację wybrał datę szczególną dla Polaków, a dla wielu z nich jest to także bolesne przypomnienie o śmierci swoich bliskich, którzy stanęli naprzeciw zomowskich szturmówek – to ja mam apel i prośbę zarazem do pana prezesa.
Panie prezesie!
Proszę Pana w imieniu swoim i pewnie także w imieniu znacznego grona młodych ludzi, którzy nie pamiętają zdarzeń z 13 grudnia tak jak Pan.
Czy mógłby Pan po Marszu Niepodległości zorganizować konferencję prasową i opowiedzieć w świetle kamer jak pan zapamiętał ten ponury dzień w historii naszego kraju i co pan robił 13 grudnia 1981 roku.
Jako działacz opozycji na pewno wniesie pan wiele nowych faktów, a także przypomni te, które przez upływający czas ulegają niestety zapomnieniu...
Pozostając w niecierpliwym oczekiwaniu.
alex


Komentarze
Pokaż komentarze (16)