Janusz40 Janusz40
200
BLOG

OKOŁO 20 MILIARDÓW ZŁOTYCH

Janusz40 Janusz40 Gospodarka Obserwuj notkę 2

          "Siedzę na zwolnieniu",

          "celnicy poszli na zwolnienie",

          "jako formę strajku wybrali zwolnienia lekarskie"

          "wezmę zwolnienie, przecież muszę być na tej imprezie"...

 

          Te zbitki słowne egzystują w naszym języku tak głęboko, tak naturalnie, że mało kto dostrzega ich niesamowitą, złowieszczą wymowę. Przecież te określenia usadowiły się w naszej mowie w wyniku wielu milionów (raczej setek milionów) złodziejskich, kryminalnych zdarzeń mających miejsce w naszym państwie.

 

          Cóż to znaczy: "pójść na zwolnienie" - znaczy to oczywiście otrzymanie, na odpowiednim druku, uprawnienia do absencji w pracy. W przypadku rzeczywistej choroby, wypisywane jest zwolnienie na takim samym druku, ale nie ma to nic wspólnego z "pójściem  na zwolnienie" - wszyscy w Polsce rozróżniają to doskonale. "Pójście na zwolnienie" nie wymaga choroby, nie potrzeba poddawać się badaniom - wystarczy pozyskać przychylność lekarza;  sposób i forma uzyskania tej przychylności jest (od czasów słynnego wynalazku Fenicjan) - dziecinnie prosta.  W ostatecznym rachunku jest to okradanie wszystkich innych uczciwie pracujących i pracodawców - przez dwie strony przestępstw łapówkowych. Szczególnie ohydne jest "pójście na zwolnienie" samych lekarzy.

 

          Proponuję zabawę rachunkową w oparciu o (w moim odczuciu) dość oględne szacunki.

          Przyjmijmy:  - 10 dni - jako przeciętne "zwolnienie..." na jednego pracownika rocznie;

                               - 20.000.000  pracujących;

                               - 100 zł. netto za 1 dzień pracy - przeciętne wynagrodzenie;

 

            Daje to:   10 x 20 000 000 x 100 = 20.000.000.000,- zł/1 rok

            Taka mniej więcej ogromna suma jest kradziona; przynajmniej w połowie trafia do kieszeni lekarzy. Stawiam proste pytania: czy kiedykolwiek (w przypadku, gdy ZUS stwierdził bezzasadność zwolnienia) lekarz zwrócił pracodawcy poniesione straty, czy poszedł za to przestępstwo do więzienia?

 

           Środki zaradcze mogą być różne - myślę, że należałoby zacząć od stworzenia szczelnego rejestru wydawanych zwolnień i usankcjonowania drobiazgowych kontroli majątkowych ze szczególnym uwzględnieniem wypisujących owe zwolnienia. To jednak tylko półśrodki o niewielkiej sile oddziaływania. Kluczem jest zmiana mentalności; z mentalności cwaniaka na mentalność gentleman'a. W tej mierze dużo do zrobienia mają ludzie pióra.

 

                                                                                                                           JANUSZ Z KRAKOWA
  

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka