Przypominam sobie wypowiedzi prominentnych członków rządzącej ekipy, w tym Pawlaka, że wszystko jest uzgodnione i jest zapewnienie ze strony Rosji i Niemiec, że rura nie przeszkodzi żegludze. Eksperci mówią co innego. Jak wielki jest serwilizm rządu, jakie tchórzostwo, cóż warta jest przyjaźń Tuska z Putinem, więcej niż przyjaźń Donalda z Angelą, skoro boi się on wystąpić zdecydowanie w sprawie tak dla Polski ważnej. Wydaje się, że tego typu problemy pojawiających się sztucznych kolizji żeglugowych są, lub powinny być uregulowane w międzynarodowych morskich konwencjach. W kwestii całokształtu problemu gazowego coraz trudniej nie przyznać racji tym, którzy twierdzą, że rząd dba przede wszystkim o interes innych państw - nie Polski. P.S. DOJUTRKIEM nazwano pewnego naszego króla, który nic dla Polski nie zrobił, ale będąc wybitnym znawcą sztuki pozostawił po sobie cenne zbiory artystycznych dzieł; Tusk nie zna się na niczym - pozostanie po nim tylko wstyd. |



Komentarze
Pokaż komentarze (1)