Janusz40 Janusz40
708
BLOG

Jarosław Kaczyński daje szansę Komorowskiemu

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 10

          Przytomnie ktoś zauważył, że "przeprosiny" w wykonaniu Komorowskiego były podobne do reakcji Kwaśniewskiego na zaproszenie na przesłuchanie przez Komisję Sejmową; "mogę zatańczyć, zaśpiewać, tylko co to da". Oczywiście Kwaśniewski stchórzył, bojąc się zeznawać w sprawie swoich rozlicznych interesów. Mówił to z niecierpliwością, wyraźnie zdegustowany, wydźwięk wypowiedzi był taki: odczepcie się ode mnie. Oczywiście, nikt na siłę prezydenta nie doprowadził przed Komisję. W dojrzałych demokracjach jest inaczej (np. w USA - Clinton zeznawał przed komisją senacką).

 

         "Przeprosiny" Komorowskiego wyglądały podobnie; "mogę przeprosić (chyba eksperymentalnie) za Palikota, za Kurskiego, za Niesiołowskiego". Na pytanie, czy za siebie też ?  "za siebie też "  - odpowiedział chyba dwukrotnie. Ważna była forma tej wypowiedzi - był znudzony, zniecierpliwiony, mówił z fatalną dykcją, jakby na odczepnego; całą swoją postawą dawał do zrozumienia, iż są to sprawy nieistotne i przeprasza właściwie dla świętego spokoju.

 

         Była to jednak wypowiedź chytra; Komorowski chciał w ten sposób rozmydlić swoją winę, bo właściwie to było wielu, (być może wszyscy), którzy mają za co przepraszać - także po stronie politycznej konkurencji - zatem te wypowiedzi znoszą się wzajemnie i nie ma o czym mówić. Zrównanie niegodnych wypowiedzi Marszałka Sejmu  w stosunku do Prezydenta Rzeczypospolitej z (być może)  "barwnym" językiem harcownika (kiedyś) PIS, nie przystoi piastującemu najwyższy urząd państwowy.

 

        Teraz Komorowski "zastanawia" się, czy podpisać "Deklarację...", w której  najwyżsi urzędnicy państwowi i parlamentarzyści zobowiązują się nie używać języka nienawiści, nie obrażać swoich przeciwników itp, czyli takich wypowiedzi, za które właśnie "pan na pałacu namiestnikowskim" - niby przeprosił.

 

         Wydaje się, że to może ostatnia okazja, by Komorowski pokazał jakąś klasę godną urzędu, który piastuje.

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka