Janusz40 Janusz40
1398
BLOG

SKŁADKA ZDROWOTNA I KRUS

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 31

           Po trzech latach od złożenia wniosku przez Rzecznika Praw Obywatelskich Św. Pamięci Janusza Kochanowskiego, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że płacenie składki zdrowotnej za rolników przez budżet państwa, jest niekonstytucyjne. Dodatkowo przewidział 15 miesięcy na uchwalenie przez sejm odpowiedniej ustawy. Koalicja rządowa może być spokojna - termin jest (jakże szczęśliwym zbiegiem okoliczności) - doskonale skorelowany z kalendarzem wyborczym. Zresztą już Schetyna wypowiedział się w tej sprawie - do końca kadencji Wysokiej Izby nic konkretnego w tej mierze nie będzie się działo.

 

          Oczywiście, na polskiej wsi występuje sporo biedy;  jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest stosunkowo duże rozdrobnienie gospodarstw rolnych; paradoksalnie, między innymi dlatego, że polscy rolnicy nie poddali się kolektywizacji i nie rozwinęli innych form konsolidacji produkcji rolnej (chociaż to się ostatnio zmienia). Jednakże występuje tu także "szara strefa" - jej przejawem jest korzystanie ze zwolnienia od płacenia składki zdrowotnej wszystkich rolników bez względu  na areał uprawianej ziemi i bez względu na dochodowość gospodarstwa. Ponadto, istnieje całkiem spora grupa "zapobiegliwych", którzy w odpowiednim czasie nabyli ten hektar ziemi i są ubezpieczeni w KRUS i oczywiście nie odprowadzają również składki zdrowotnej. są to tzw. "rolnicy z Marszałkowskiej" - pracują sobie na państwowych etatach i pobierają pensje np. 7 - 9 tysięcy zł. Mogą też pracować prywatnie lub prowadzić własną działalność gospodarczą.

 

         Już min. Sawicki wypowiedział się, że jest polityczna demonstracja, wyciąganie pieniędzy od biednej wsi. Oczywiście tak nie jest i myślę, że żaden rząd nie skonstruuje tak ustawy, by przyczyniła się do zubożenia ubogich. Obecna sytuacja jest to pewne horrendum, ze względu na to, że naprawa tego stanu rzeczy wydaje się być stosunkowo łatwa a decyzje rodzą się tak powoli. Kwestia składki zdrowotnej jest tylko częścią problemu - KRUS jest tu rzeczywiście tylko "listonoszem" - tyle, ile otrzymuje od budżetu, tyle odprowadza w postaci składki zdrowotnej.

 

         "Odłogiem" leży problem zasadniczy KRUS - wysokość płaconych składek emerytalno-rentowych. Przypomnijmy: rolnik posiadający do 50 ha - płaci kwartalnie 213 zł.; posiadający od 50 do 100 ha - 468 zł. : posiadający od 100 do 150 ha - 732 zł.; posiadający od 150 do 300 ha -975 zł. i powyżej 300 ha - 1230 zł. kwartalnie. Za domownika płaci składkę w wysokości 213 zł kwartalnie bez względu na posiadaną ilość hektarów ziemi, za domownika prowadzącego działalność gospodarczą - 142 zł. miesięcznie.  Są jeszcze inne przywileje np. przejście na emeryturę po przekroczeniu 60 lat i zaprzestaniu pracy. "zaprzestanie " pracy na roli jest oczywiście fikcją - polega ono praktycznie na przepisaniu gruntu na potomstwo.

 

         Te wszystkie przywileje dla rolników, które pojawiły się w ramach ustrojowej transformacji odbywają się kosztem innych obywateli społeczeństwa polskiego. Tylko w niektórych przypadkach można je uznać jako wyraz solidaryzmu społecznego. W przeważającej ilości przypadków są to przywileje nienależne. Skutek takich regulacji prawnych jest dwojaki: z jednej strony petryfikuje się pewną stagnację zawodową, pewną bierność mieszkańców wsi  w zdobywaniu nowych zawodów w przemieszczaniu się do miast, z drugiej strony stworzone zostały lukratywne warunki dla ludzi "przedsiębiorczych", którzy w sytuacji zrównania warunków dla wszystkich podatników płaciliby niejednokrotnie kilkanaście a nawet kilkadziesiąt razy większe składki. Naiwnością byłoby wierzyć, że na wsi ludzie nie potrafią myśleć "ekonomicznie".

 

          Pytanie brzmi: Jak długo jeszcze normalni podatnicy (często  biedniejsi od rolników), będą ponosili koszty utrzymania rządowego koalicjanta Platformy Obywatelskiej, mianowicie: - Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego istnienie prawdopodobnie zależy głównie od utrzymania status quo w omawianych kwestiach.

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka