F a s z y ś c i, tak, w każdym wejściu na ekran TV, określała uczestników niepodległościowego marszu początkująca dziennikarka. Powtarzała ten termin w różnych odmianach kilkakrotnie (najwyraźniej w celu uwiarygodnienia się w oczach swoich mocodawców). Ironia losu - okazało się, że to doskonale wyposażona grupa mająca zamiar pochód zatrzymać - zastosowała do walki z ideologicznym przeciwnikiem metody żywcem wyjęte z repertuaru czarnych i brunatnych koszul. Po pierwsze - zatrzymywanie legalnego pochodu jest niezgodne z prawem (tutaj policja nie stanęła na wysokości zadania), po drugie - wśród zatrzymanych za czynną napaść na policję było bodaj 11 członków tej organizacji "Równości...", czy jakoś tam, z jej prezesem na czele. (tu policja chyba wykazała niechęć do dalszego hańbienia się).
R a d i o m a r y j n y e l e k t o r a t; tak określana jest część wyborców PIS. Oczywiście, od lat kreuje się opinię, że w tym radiu panuje ksenofobia, klerykalizm i poziom dostosowany do dewocyjnych moherów. Próbowałem bezstronnie porównać repertuar audycji nadawanych w RM z innymi rozgłośniami radiowymi i telewizyjnymi. Otóż, poza TVP II z muzyką poważną wygląda to tak: Poziom serwowanych wiadomości i rozmowy z zaproszonymi interlokutorami - z grubsza biorąc - taki sam. Różnice polegają na czymś innym; stacje radiowe i telewizyjne (w odróżnieniu od RM) nastawione są na osiągnięciu maksymalnego zysku i schlebiają najbardziej pospolitym niewybrednym gustom; królują dysk-dżokeje, konkursy taneczne i wokalne, szukanie talentów, tasiemcowe seriale (kupowane na kilogramy w Ameryce Łacińskiej), także seriale rodzime, które chyba tylko mają zadanie dać zatrudnienie kolejnym rocznikom "artystów", produkowanych w szkołach teatralnych. Wszystko to prawie pół na pół z reklamami. Co jeszcze - w niektórych stacjach TV poziom wyznaczają tacy genialni ludzie ekranu, jak Wojewódzki, Majewski, Chylińska i jeszcze parę okolczykowanych i ufarbowanych gwiazd ekranu. Wydaje się, że zarówno wykonawcy, jak i widzowie audycji z udziałem w/w, to subkultura młodych, rodem z blokowisk - właściwa dla uczniów podstawówek z przedmieścia. Jeszcze niedawno wspomniana Chylińska, na opisanie jakiegoś zamiaru, który jej nie wyszedł używała wielce komunikatywnego określenia: "dałam dupy". Teraz, mianowana gwiazdą i jurorką, z uwagi na językowe ubóstwo, pozostała głównie z gestykulacją
W RM czas antenowy poświęcony jest w dużej mierze na pogadanki i wykłady prowadzone przez ludzi nauki na poważne tematy istotne dla kraju bądź dużych grup zawodowych. Poruszana jest tematyka związana z ochroną środowiska, z rolnictwem, medycyną, z historią Polski, także są dyskusje polityczne. Jest także pewien czas poświęcony tematyce stricte religijnej, ale na pewno krótszy niż w innych stacjach na reklamę.
T e n s t r a s z n y K a c z y ń s k i; nie spotkałem poważnego rzeczowego wyjaśnienia uprawniającego do tego przymiotnika.
Poprzestanę dzisiaj na tym.



Komentarze
Pokaż komentarze