"Niedźwiedź" Michnika z Komorowskim po wręczeniu Orderu Orła Białego, był zainicjowany przez dekorowanego, przypominał raczej protekcjonalny pocałunek Ojca Chrzestnego w stosunku do "żołnierza" (chociaż prezydenta), który wykonał zadanie, niż łaskawy gest Prezydenta Państwa w stosunku do redaktora propagandowego dziennika.
Przypominam sobie galę za rządów Millera, kiedy w sali balowej Zamku Królewskiego odprawiano celebrę z okazji przyjęcia Polski do UE. Gościem specjalnym był wówczas Michnik; członkowie rządu w nienagannych garniturach, kilka smokingów, Michnik rozchełstany w mało schludnym ubranku; A jednak on wydawał się tam główną osobistością.
Kto rządzi Polską?
Jak dramatycznie pytał niegdyś premier Wilson w izbie gmin; "rząd, czy związki zawodowe". Oczywiście, chodziło o Anglię i było to pytanie retoryczne - szybko wskazał związkom ich miejsce. Ciekawe, czy w związku z niechlubnym organizowaniem "antyfaszystów", ktoś wskaże Michnikowi jego właściwe miejsce?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)