Dobre stosunki z wszystkimi sąsiadami - tak, ale czołobitne - nie.
Rosja, to "chory człowiek współczesnej Europy i świata" - z kilku względów; jej stan gospodarki zależy przede wszystkim od sprzedaży kopalin i sprzętu wojskowego - jakieś zawirowania w tych segmentach odsłonią bezlitośnie tę "chorobę". Drugim symptomem choroby jest ciągle brak demokracji w państwie. Demokratyzacja, rozpoczęta w minionych latach, została wstrzymana a nawet pewne procesy uległy uwstecznieniu. Ponadto, dość powszechnie występuje łamanie praw człowieka, szczególnie w utrzymywanych w zależności kolonialnej republikach północnokaukaskich.
W Rosji, od wieków, ważne jest utrzymywanie "ładu i porządku", nie zaś poszanowanie prawa. Społeczeństwo rosyjskie też tak woli. To właśnie dowodzi społecznego zacofania tego państwa.
Można byłoby analizować jej doktrynę wojenną, jej stosunek do planów budowy "tarczy antyrakietowej". Państwo, któremu przeszkadza instalacja obronna innego - tzn. chcą sobie zagwarantować możliwość bezkarnej agresji - jest potencjalnym agresorem.
Takiemu państwu powierza się prowadzenie najważniejszego chyba w historii śledztwo i wbrew, skrzeczących wręcz, faktów ogłasza się publicznie, że jest to śledztwo prowadzone nadzwyczaj transparentnie.
Historia osądzi chyba szybciej, niż władza w Polsce się spodziewa, kto miał rację i kto jest winien tej autodegradacji Polski.
Rosja, to "chory człowiek współczesnej Europy i świata" - z kilku względów; jej stan gospodarki zależy przede wszystkim od sprzedaży kopalin i sprzętu wojskowego - jakieś zawirowania w tych segmentach odsłonią bezlitośnie tę "chorobę". Drugim symptomem choroby jest ciągle brak demokracji w państwie. Demokratyzacja, rozpoczęta w minionych latach, została wstrzymana a nawet pewne procesy uległy uwstecznieniu. Ponadto, dość powszechnie występuje łamanie praw człowieka, szczególnie w utrzymywanych w zależności kolonialnej republikach północnokaukaskich.
W Rosji, od wieków, ważne jest utrzymywanie "ładu i porządku", nie zaś poszanowanie prawa. Społeczeństwo rosyjskie też tak woli. To właśnie dowodzi społecznego zacofania tego państwa.
Można byłoby analizować jej doktrynę wojenną, jej stosunek do planów budowy "tarczy antyrakietowej". Państwo, któremu przeszkadza instalacja obronna innego - tzn. chcą sobie zagwarantować możliwość bezkarnej agresji - jest potencjalnym agresorem.
Takiemu państwu powierza się prowadzenie najważniejszego chyba w historii śledztwo i wbrew, skrzeczących wręcz, faktów ogłasza się publicznie, że jest to śledztwo prowadzone nadzwyczaj transparentnie.
Historia osądzi chyba szybciej, niż władza w Polsce się spodziewa, kto miał rację i kto jest winien tej autodegradacji Polski.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)