Poznałem skromnego człowieka; nie mówił o sobie. Później dowiedziałem się, że to Grzegorz Surdy; dość powiedzieć, że to cała historia walki z komunizmem w Krakowie i Nowej Hucie, od początku w Solidarności. W stanie wojennym internowany. Czynnie uczestniczy w życiu politycznym Krakowa, nie stracił łączności z dawnymi towarzyszami z okresu walki z komuną. Ale Grzegorz Surdy nie doczekał się splendorów i zaszczytów, nie zabiegał zresztą o to.
Teraz Pan Grzegorz Surdy zdecydował się uczynić coś jeszcze dla Krakowa, dla ludzi w swojej dzielnicy miasta. Postanowił kandydować na radnego z Komitetu Solidarni dla Krakowa -lista nr 5, okręg 3. Chce przede wszystkim pracować na rzecz Ruczaju, zapomnianej przez dwie kadencje Majchrowskiego, dzielnicy - odciętej właściwie od centrum miasta, ze względu na skandaliczne zaniedbania komunikacji publicznej w tym rejonie. Na Ruczaju powstają coraz to nowe osiedla mieszkaniowe, od ponad dziesięciu lat budowany jest Campus U.J.
Grzegorza Surdy popierają: Ryszard Terlecki, Ryszard Legutko, x. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, Barbara Niemiec, Mieczysław Gil i inni.
Szanowni wyborcy - Grzegorz Surdy jest godny poparcia - on wie jak walczyć o ludzkie sprawy - głosujmy na niego.
Społecznik z pięćdziesięcioletnim stażem
.



Komentarze
Pokaż komentarze