Czy w Polsce została przeprowadzona ustrojowa transformacja? Chyba tak; mamy wolny rynek gospodarczy, wprawdzie nieco ułomny (skażony korporacyjnymi układami) - ale jest. Nie zmienił się natomiast osobowy skład rządzących "elit" - ich rodowód, ich korzenie są twardo osadzone w PRL. Wydawało się, że nastąpiło całkowite odcięcie się od ostatnich epigonów komunizmu; po zakończeniu prezydentury "magistra" ze skłonnościami, po odesłaniu na polityczne emerytury starych repów z PZPR przez odmłodzoną SLD - ostatecznie ta niesławna formacja powinna znaleźć się na miejscu, na który sobie zasłużyła - na śmietniku historii.
Ale nie, nie jest to takie proste - po "okrągłym stole" nastąpiło tzw. uwłaszczenie się nomenklatury, pozostała magma służb specjalnych o niezmienionym trzonie osobowym. Dwukrotna próba zmiany tego stanu rzeczy (za rządów J. Olszewskiego i J. Kaczyńskiego) - nie powiodła się. Służby są zbyt silne. UKŁAD posiadający pieniądze i media doprowadził przy pomocy odpowiedniej indoktrynacji, zręcznego PR do zagarnięcia prawie pełni władzy.
Obserwujemy kolejną odsłonę, trochę na bezczelnego, ale już usłużne media chwalą Komorowskiego za "otwartość", jakie to szlachetne, jakie mądre itp. androny. Jakaż to "wspaniała elita" będzie doradzać prezydentowi w najważniejszych dla Polski sprawach?
- Mazowiecki - poseł na sejm jeszcze w PRL o niejasnej roli w gnębieniu biskupa Kaczmarka, "gruba kreska";
- Kwaśniewski - we władzach PZPR, minister za PRL - siedzący w czwartym rzędzie na uroczystościach u Putina (z okazji rocznicy zakończenia II Wojny Światowej), przeciskający się między krzesłami wśród prezydentów i wielu głów państw - spóźniony haniebnie na pogrzeb Jana Pawła II;
- Miller - młodzieżowy sekretarz KC PZPR - beneficjent "moskiewskiej pożyczki", "mniej niż zero" z afery Rywina;
- Oleksy - "Olin", czy nie "Olin"; w każdym razie tylko (jak mówił) biesiadował z Ałganowem, ale mówił też że Olek nie ma możności wytłumaczyć się z posiadanego majątku;
- Wałęsa - "mędrzec" po podstawówce, który nawet poligony wojskowe chciał udostępnić rosyjskim spółkom - główny rozgrywający "nocnej zmiany", nadęty swoim ego do granic jakiegokolwiek smaku...
- Marcinkiewicz - uwierzył w swoją gwiazdę do tego stopnia, że stał się tańczącym celebrytą , bez cienia lojalności w stosunku do formacji, która go wyniosła.
- Pawlak - uczestnik (w charakterze chłoptasia) "nocnej zmiany" - niestrudzony obrońca KRUS.
- Jaruzelski - autor stanu wojennego - moralnie odpowiedzialny za niewyjaśnioną śmierć około 100 działaczy na rzecz wyzwolenia od komunizmu..
Taką "elitę" zaprosił urzędujący w Pałacu Namiestnikowskim gospodarz Komorowski - też magister - niesłychanie zdolny, wszak pracę dyplomową napisał w ciągu dwóch tygodni - mądry "moderator" - jak nazwał go totumfacki przyboczny "minister".
Ciekawa sprawa; nawet premier Tusk powiedział, że będzie uczestniczył w obradach, chociaż towarzystwo niekoniecznie mu odpowiada.
Prawie cała, rzeczywista elita państwa polskiego zginęła pod Smoleńskiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)