Piszę hasłowo, gdyż trzykrotna próba wysłania solennej notki (z Białki) skończyła się niepowodzeniem.
Mają rację:
- Rząd, planując wstrzymanie przekazywania lwiej części składki emerytalnej do OFE, ponieważ likwiduje to ryzyko przekroczenia przez dług publiczny 55 % PKB.
- Ekonomiści i prawnicy, twierdząc, iż wprawdzie kapitały gromadzone w OFE nie są chronione kodeksowo, to jednak są to pieniądze przyszłych emerytów i rząd nie może ich zgodnie z prawem zawłaszczyć.
- Minister Fedak, twierdząc, że prowizje pobierane z aktywów OFE (3,5 % na koszty administracyjne dla OFE, 0,05 % od zgromadzonych aktywów netto każdego miesiąca dla PTE, co daje więcej niż owe jednorazowe 3,5 %, ponadto z aktywów OFE pokrywane są koszty ich przechowywania i inne koszty transakcyjne...) to horrendalne koszty i planowana operacja pozwoliłaby na zaoszczędzenie kilkuset milionów zł.
- Michał Boni , twierdząc, że włączenie II filaru do gry rynkowej stwarza szansę wypracowania większych emerytur, zwłaszcza, gdy zostanie rozluźniony sztywny gorset dotyczący limitów lokat (mniej lub bardziej ryzykownych).
- Premier, apelując do ekspertów ekonomicznych by podali diagnozę i przepisali odpowiednią terapię w celu uleczenia chorych finansów publicznych.
Uwagi: - Konkluzja dotycząca OFE powinna polegać na ich całkowitej likwidacji, albo na nowelizacji ustawy o OFE z 28 sierpnia 1997r. zmierzającej do radykalnego obcięcia kosztów ich działalności i rozluźnienia gorsetu lokacyjnego.
- Premier nie "zauważył" setek opracowań ekspertów dotyczących omawianych spraw. Na początek zalecałbym lekturę publikacji prof. prof. Gilowskiej, Gomółki, Rybińskiego, ekspertów ekonomicznych - Bogusława Grabowskiego, Jerzego Bielewicza, Andrzeja Sadowskiego, Wiktora Michałowskiego, praktyka - Romana Kluski. Niesamowity postęp w jego przypadku polega na tym, iż dostrzegł konieczność patrzenia nie tylko na słupki poparcia.



Komentarze
Pokaż komentarze