Prowadzenie polityki wymaga pewnego przygotowania, wymaga odrobienia pewnych podstawowych lekcji, nie można ciągle występować w charakterze ucznia. Fatalnie dla kraju, gdy jego premier uczy się na błędach. Tusk zlekceważył opinie mówiące o specyficznym rozumieniu polityki przez Rosję i wystąpił z oświadczeniami przyjaźni i nawet miłości. Władcy Rosji przyjęli to oczywiście tak, jak zawsze, tzn., nie licząc medialnych inscenizacji, zaczęli Polskę lekceważyć, przestali nas traktować jako europejski podmiot - doszli do naturalnego (dla nich) wniosku, że z Polską nie muszą się liczyć. Ponadto, w tym dziejowym momencie, Rosja utwierdzana jest w swojej polityce przez naiwny "reset" Obamy, i przyjazne stosunki m.in. z Włochami i w pewnym sensie z Niemcami.
Tusk o tym wszystkim nie wiedział (zakładając jego dobrą wolę). Skutki działań niedouczonego premiera już są widoczne i nie mam tu wyłącznie na myśli sprawy katastrofy smoleńskiej. Jest sprawa zaaresztowanych naszych transportowców kołowych na granicy rosyjskiej. Podobno nie zostały podpisane pewne umowy dotyczące transportu drogowego; w żadnym wypadku nie powinno to skutkować zatrzymaniem ładunków i kierowców. Jeżeli wina leży po naszej stronie, to jedynym rozwiązaniem jest nałożenie stosownych kar, po zapłaceniu których pojazdy są z "aresztu" zwolnione. Każde inne rozwiązanie, a szczególnie to, na rosyjski sposób, jest rozwiązaniem barbarzyńskim.
Rząd i prezydent państwa nie wiedzą, jak powinni zareagować, jak przywołać do porządku państwo ubiegające się ponoć o członkostwo w WTO. Tak było, gdy Rosjanie aresztowali nasze statki rybackie na Morzu Ochockim, gdy Pawlak był publicznie rugany przez Czernomyrdina za przepychanki z rosyjskimi handlarzami, tak jest z rurociągiem północnym, tak jest z żeglugą przez Cieśninę Pilawską, tak jest z rurociągiem do Możejek. "Nasza" obecna władza przeoczyła koniec sowieckiej okupacji w Polsce, ale skoro polityczny i "historyczny" doradca Komorowskiego uważa, że: "na ołtarzu przyjaźni z Rosją trzeba złożyć nawet najcenniejsze rzeczy" - no to składamy....



Komentarze
Pokaż komentarze